Płyn Lugola zaczął zyskiwać popularność po katastrofie w Czarnobylu

fot: Kajetan Berezowski

- Zachęcam do szczepienia się. To jest najrozsądniejszy sposób zabezpieczenia się przed zakażeniem wariantem Delta lub ostrym przebiegiem takiej infekcji - apeluje lekarz Dariusz Iskianin

fot: Kajetan Berezowski

Zazwyczaj ma ciemnobrunatny kolor. Jeden tylko gram tego preparatu zawiera 10 mg jodu i 20 mg jodku potasu. To płyn Lugola, znany ze swoich właściwości antybakteryjnych i odkażających. Zażywanie tego leku bez przepisu lekarza może doprowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.

Płyn Lugola został wynaleziony przez francuskiego lekarza Jeana Lugola w 1829 r. Jest wodnym roztworem jodku potasu (2 proc.) oraz jodu (1 proc.). Jego bazę w 97 proc. stanowi woda destylowana. Płyn Lugola znajduje obecnie zastosowanie w chemii jako odczynnik np. do wykrywania skrobi. Ponadto preparat znany jest ze swoich właściwości antybakteryjnych i odkażających. Z tego powodu może być szeroko stosowany do przemywania, dezynfekowania drobnych ran, z tym tylko, że nie zaleca się stosowania go na rany otwarte lub też bezpośrednio na śluzówkę. Podobnie zresztą jak jodyna, będąca również roztworem jodu, ale rozcieńczonego w etanolu. I ona ma ciemną barwę wraz z podobnymi do płynu Lugola właściwościami dezynfekującymi i antyseptycznymi. W zależności od dokładnego składu recepturowego, jodyna może zawierać od 2 do 10 proc. jodu.

Płyn Lugola często też służy jako środek antyseptyczny do płukania gardła. W takich sytuacjach stosuje się rozcieńczenie 10 kropli płynu na niecałą szklankę (200 ml) przegotowanej lub destylowanej wody. Bywa też rozcieńczany w stosunku 1:1 z gliceryną w celu odkażania migdałków. Natomiast do podania doustnego wykorzystuje się lek recepturowy, specjalnie przygotowany dla pacjenta na zlecenie lekarza. Działa antyseptycznie i pomaga w hamowaniu lub zwiększeniu wytwarzania hormonów tarczycy. Obecnie preparat w płynie coraz częściej zastępują tabletki.

W Polsce płyn Lugola zaczął zyskiwać popularność w 1986 r., a dokładniej po katastrofie elektrowni atomowej w Czarnobylu. Specyfik bowiem hamuje przedostawanie się przez tarczycę radioaktywnego izotopu jodu. Jednak nierozważne jego stosowanie prowadzi do wytwarzania się w organizmie znacznych nadwyżek jodu. Warto wiedzieć, że skutkiem ubocznym stosowania tego specyfiku może być nadmierne uaktywnienie tarczycy, co z kolei może wywołać jej nadczynność. U niektórych pacjentów, w tym cierpiących na zaburzenia układu krążenia, prowadzi nawet do zagrożenia zdrowia i życia. Bezwzględne przeciwwskazania do przyjmowania tego specyfiku obejmują: niewydolność nerek, gruźlicę płuc, chorobę Duhringa (opryszczkowe zapalenie skóry lub zespół jelitowo-skórny), czy też nadwrażliwość na jod.

Preparat Lugola może być zastosowany w sytuacji katastrofy nuklearnej, lecz tylko po podaniu informacji o jej zaistnieniu i obecności radioaktywnej chmury nad Polską przez Państwową Agencję Atomistyki. Jest skuteczny wyłącznie w przypadku skażenia radioaktywnym jodem. Oznacza to, że jego przyjmowanie w momencie skażenia innymi izotopami nie pomoże uniknąć zdrowotnych konsekwencji w postaci choroby popromiennej czy nowotworów innych tkanek.

Państwowa Agencja Atomistyki przypomniała niedawno w swym komunikacie, że sytuacja radiacyjna w Polsce pozostaje w normie i nie występuje zagrożenie dla zdrowia i życia ludności.

 

Jodu mamy pod dostatkiem

DARIUSZ ISKANIN, lekarz medycyny, wiceprzewodniczący Komisji Zdrowia Sejmiku Województwa Śląskiego:

– Zażywanie jodku potasu profilaktycznie, gdy nie występuje narażenie na szkodliwe skutki promieniowania, może przynieść fatalne konsekwencje dla zdrowia, do nowotworu włącznie. Dlatego byłem przeciwny dystrybucji tego specyfiku bezpośrednio do rąk osób fizycznych. Robienie domowych zapasów nie ma żadnego sensu. Wojewoda śląski na zlecenie rządu przygotował aż 6,5 mln dawek jodku potasu. Tabletki zostały przekazane do komend Państwowej Straży Pożarnej i są redystrybuowane do poszczególnych samorządów. W razie ogłoszenia alarmu o skażeniu radiacyjnym władze samorządowe będą musiały rozdać tabletki mieszkańcom w ciągu sześciu godzin. Tabletki należy spożyć. Dorośli do 60. roku życia i dzieci w wieku powyżej 12 lat: 2 tabletki (co odpowiada 100 mg jodu); dzieci od 3. do 12. roku życia: 1 tabletka (50 mg jodu); dzieci od 1 miesiąca do 3. roku życia: pół tabletki (25 mg jodu); noworodki: ćwierć tabletki (12,5 mg jodu), a kobiety w ciąży i karmiące piersią: 2 tabletki (100 mg jodu). Jest zalecenie, aby tabletki zażywały tylko osoby do 60. roku życia. Tarczyca u osób po 60. roku życia nie wymaga już blokowania jodkiem potasu w przypadku zagrożenia radiacyjnego. Chcę podkreślić, że w Polsce nie mamy obecnie do czynienia z niedoborem jodu. Od 1996 r. z mocy ustawy sól jest jodowana. Jest zatem tyle jodu w codziennej diecie, że więcej nie musimy go już spożywać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.