Plusy i minusy otwarcia rynku USA dla państw UE

fot: Andrzej Bęben/ARC

- Uważam, iż rok 2014 dla polskiego górnictwa węgla kamiennego z pewnością nie będzie lepszy od tego złego roku 2013 - stwierdza prezes Grupy Kopex Józef Wolski

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wiele branż, w tym również górnictwo, obawia się umowy o wolnym handlu z USA i wiążącej się z tym silnej konkurencji z amerykańskimi firmami. Szczególnie zagrożone czują się przedsiębiorstwa z energochłonnych gałęzi przemysłu, bo energia w USA jest znacznie tańsza niż w Europie.

Niektóre firmy widzą jednak dużą szansę w otwarciu rynku amerykańskiego. Kopex liczy, że dzięki temu będzie mieć ułatwiony dostęp do nowoczesnych technologii.

- Grupa Kopex jest branżą materiałochłonną z powodu zastosowania maszyn i urządzeń górniczych. Gdybyśmy mieli więc dostęp do nowoczesnych technologii materiałowych - a producenci w Stanach Zjednoczonych korzystają z technologii wojskowych - to wyeliminowany byłby szereg przewag konkurencyjnych, które mają producenci zza oceanu - wyjaśnia Józef Wolski, prezes zarządu Grupy Kopex.

Zaznacza, że wszystko zależy od szczegółowych zapisów między UE a USA w negocjowanej umowie o wolnym handlu (Transatlantic Trade and Investment Partnership - TTIP).

Wiele branż, głównie energochłonnych, obawia się konsekwencji wynikających z uwolnienia rynków. To rodzi obawy, że przemysł przeniesie się z Europy do USA, gdzie koszty energii, a tym samym produkcji są znacznie niższe.

- Rewolucja łupkowa w Stanach Zjednoczonych doprowadziła do niespodziewanej jeszcze przed kilkoma laty sytuacji, czyli do pojawienia się również ropy, którą wydobywa się przy okazji realizacji programu wydobycia gazu łupkowego. Wzrost wydobycia tych dwóch surowców powoduje zmianę polityki amerykańskiej i stosunku do węgla - mówi dr Jerzy Kicki z Akademii Górniczo-Hutniczej.

Jak podaje gazlupkowy.pl w 2009 roku USA stało się największym wydobywcą gazu ziemnego (745,3 mld m sześc.), przy czym ponad 40 proc. tego surowca przypadało na źródła niekonwencjonalne (pozyskiwanie ze złóż węgla oraz łupków). W pierwszej dekadzie XXI w. średnie wydobycie gazu z łupków w USA wyniosło 51 mld m sześc. rocznie. Doprowadziło to do spadku cen gazu w USA i zagroziło pozycji Gazpromu jako dotychczasowego giganta w wydobyciu i eksporcie gazu ziemnego. Według Komisji Europejskiej w latach 2005-2012 indeks cen gazu dla przemysłu w państwach UE wzrósł o 35 proc., podczas gdy w USA spadł o 66 proc.

- Jeszcze niedawno Amerykanie wydobywali ponad miliard ton węgla, teraz przewidują znaczne ograniczenia, nawet rzędu kilkuset milionów ton w bardzo krótkim czasie. To będzie wpływało na rynek węgla - pewnie w dużej ilości będzie trafiał też na rynki europejskie i będziemy musieli z nim konkurować - przewiduje dr Jerzy Kicki.

Jak podkreśla, poradzenie sobie z tym wyzwaniem, to nie jest kwestia odpowiednich zapisów w TTIP, ale dążenie do ograniczania koszów wydobycia węgla i zwiększania efektywności pracy kopalń w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.