Plany samorządu wobec Żabich Dołów

fot: Tomasz Rzeczycki

Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy Żabie Doły

fot: Tomasz Rzeczycki

Odnowione tablice informacyjne będą ustawione zimą na terenie Żabich Dołów. Na wiosnę 2021 r. natomiast zostanie przeprowadzona konserwacja elementów małej architektury. Położony na pograniczu Bytomia, Chorzowa i Piekar Śląskich Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy Żabie Doły jest nie tylko celem spacerów i rekreacji, lecz także miejscem odwiedzanym przez wandali.

Żabie Doły to kraina antropogenicznych zbiorników wodnych w zapadliskach, powstałych w przeszłości w skutek działalności wydobywczej KWK Barbara-Chorzów. W krajobrazie dominują także hałdy po eksploatacji rud cynku i ołowiu. Cały teren przecina szereg nasypów kolejowych.

Gdy w 1997 r. wojewoda katowicki obejmował ten obszar ochroną, przebiegał tędy dwutorowy szlak PKP Chorzów Stary - Brzeziny Śląskie (fragment linii 145), obecnie rozebrany. Ruch zawieszono tu od grudnia 2013 r., a na części nasypu wykonano ścieżkę spacerową. Inną nieistniejącą linią prowadzącą tędy był zelektryfikowany jednotorowy szlak PMP-PW Zygmunt August - Karol Miarka. Prowadził on z posterunku Zygmunt August, leżącego na Magistrali Północnej, do szybu Piast III kopalni Polska w Świętochłowicach z odgałęzieniami m.in. do kopalni Rozbark i kilku szybów podsadzkowych po drodze. Środkiem Żabich Dołów wiódł odcinek wąskotorówki PKP Bytom Karb Wąskotorowy - Maciejkowice, dwutorowy w rejonie Żabich Dołów. Na jego nasypie samorząd Bytomia utworzył utwardzoną ścieżkę spacerową do granicy z Chorzowem.

Po północnej stronie obszaru chronionego prowadził też już rozebrany zelektryfikowany tor wąski łączący siedzibę główną zakładów ZGH Orzeł Biały w Brzezinach Śląskich z ich oddziałem w Bytomiu. Aktualnie jedyną czynną do dzisiaj linią kolejową jest dwutorowy szlak szlak PKP Chorzów Stary - Bytom (fragment linii 131), zwany potocznie Węglówką.

Postindustrialny krajobraz Żabich Dołów przyciąga wędkarzy, spacerowiczów i rowerzystów. Nie wszyscy jednak szanują infrastrukturę, utworzoną w bytomskiej części tego terenu. Wymaga to od miasta dodatkowych nakładów.

- W Zespole Przyrodniczo-Krajobrazowym Żabie Doły w Bytomiu w 2020 r. przeprowadzono prace sanitarno-porządkowe, koszenia oraz odtworzenia skrajni ścieżek komunikacyjnych. W tym odnotowano na terenie Zespołu przypadki dewastacji tablic informacyjnych i elementów małej architektury. Uszkodzone tablice zostały już odtworzone, a w okresie zimowym zostaną zamontowane na terenie Zespołu. Z kolei konserwacja małej architektury, zostanie przeprowadzona na wiosnę 2021 r. - informuje Tomasz Sanecki z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

Zespół Przyrodniczo-kKajobrazowy Żabie Doły zajmuje ponad dwa kilometry kwadratowe. Dominantą krajobrazu są tam dawne zbiorniki poflotacyjne poprzecinane nasypami kolejowymi. Na terenie tym ornitolodzy stwierdzili występowanie ponad stu gatunków ptaków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.