Planowi Junkcera powinna towarzyszyć zmiana postaw

fot: Maciej Dorosiński

- Polska energia musi być polska, dostępna, twórcza, pragmatyczna i racjonalna - powiedział wicepremier Janusz Piechociński

fot: Maciej Dorosiński

Planowi Junckera powinna towarzyszyć zmiana postaw - powrót do korzeni integracji, odbudowa zbiorowego przywództwa i chęci wygrywania - mówił podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński.

Piechociński występował podczas sesji kongresu, na której o założeniach i podstawach planu inwestycyjnego dla Europy (tzw. planu Junckera) mówił wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Jyrki Katainen. Plan ten ma uruchomić publiczne i prywatne inwestycje rzędu co najmniej 315 mld euro w ciągu najbliższych trzech lat (2015-2017).

Wicepremier Piechociński dziękował przedsiębiorcom za udany ub. rok i wyniki pierwszego kwartału br. - z "rekordową nadwyżką" i 4,6 proc. wzrost produkcji przemysłowej.

- To pokazuje siłę gospodarki. Dlatego(...), kiedy mówimy o planie Junckera, nie zapominajmy by po pierwsze nie przeszkadzać małej i średniej przedsiębiorczości. Po drugie, by pomagać tak, by w wielkim programie funduszu na rzecz inwestycji strategicznych były czytelne role dla także dla małych i średnich przedsiębiorstw. A po trzecie - aby koncentrować uwagę na styku branż, przestrzeni, samorządów i granic - wskazał Piechociński.

Jak ocenił, to właśnie w tych obszarach tkwią olbrzymie rezerwy. Bowiem - jak zauważył - UE w dalszym ciągu jest w "złym rozumieniu branżowa" i podzielona granicami - nadal nie działa właściwie jednolity rynek europejski, a w kryzysie ujawniły się tendencje protekcjonistyczne.

Jednocześnie - zdaniem Piechocińskiego - plan Junckera każe zwrócić się ku zdefiniowaniu pojęcia społecznej gospodarki rynkowej. Jak ocenił, powinna ona obecnie zmierzać ku "obywatelsko-społecznej", w większym niż dotąd stopniu uwzględniającej konsumentów i obywateli. Stąd też w planie Junckera i politykach narodowych szczególną rolę, obok sektora rządowego, powinna odgrywać pozostała część sektora publicznego, a także organizacje pozarządowe, związki pracodawców i przedsiębiorców.

- Co jest kluczowe na dziś - zamówienia publiczne, doprecyzowanie kryteriów i określenie, co jest naszym szczególnym priorytetem. Powinno nim być uwalnianie swobody i przedsiębiorczości Europejczyków, nie tylko młodego pokolenia, bo przed wielkim wyzwaniem jest też przedsiębiorczość kobiet czy przedsiębiorczość starszego pokolenia - wskazał Piechociński. - A więc mniej regulacji a więcej naturalnego rynku - choćby w kontekście tego, co w dalszym ciągu przed nami - nowych wyzwań związanych z globalizacją czy wejściem do porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi. Sprawa fundamentalna: eksport, konsumpcja i inwestycje.

Podkreślił przy tym również że nowoczesna, konkurencyjna UE powinna dać europejskiej przedsiębiorczości najlepszej jakości kadry. Szczególnie, że już wkrótce europejskiemu przemysłowi będzie brakować 17 mln inżynierów i techników.

- Program Junckera nie może być "zamiast". Program Junckera musi być "obok" zmieniania postaw, powrotu do korzeni integracji i odbudowy zbiorowego przywództwa i chęci wygrywania - nie wygrywania poprzez wojnę, ale wygrywania poprzez zdolność do współpracy i współdziałania - skonkludował Piechociński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Większość Polaków chce zwiększenia liczby niedziel handlowych

Ponad 60 proc. Polaków opowiada się za złagodzeniem obowiązujących ograniczeń handlu w niedziele - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci zwrócili uwagę, że nie oznacza to jednak, iż konsumenci chcą całkowitego zniesienia ograniczeń.

Balczun: MAP czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce

Ministerstwo Aktywów Państwowych czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Jak dodał, z Saudyjczykami rozmawiać ma prezes Orlenu.

Śląskie potrzebuje aktywnej polityki przemysłowej państwa

Zatrudnieni w przemyśle w woj. śląskim mogą za pięć lat martwić się o pracę lub przebierać w ofertach; w skrajnych scenariuszach w sektorze będzie trzeba zwolnić 21 tys. osób lub zabraknie 72 tys. pracowników - diagnozuje Instytut Reform, postulując aktywną politykę przemysłową państwa. 

Morskie farmy Bałtyk 2 i 3 rosną. Kluczowy etap budowy za nami

Na morzu i lądzie postępuje budowa morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3, realizowanych wspólnie przez Polenergię i norweski Equinor. Jak poinformowała spółka Polenergia, po III kwartale 2026 r. zainstalowano już fundamenty wszystkich 100 turbin oraz dwóch morskich stacji elektroenergetycznych, a na dnie Bałtyku ułożono 120 km kabli eksportowych - informują w Polenergii.