Jak oceniają plany Polskiej Grupy Górniczej związkowcy i eksperci?

fot: Maciej Dorosiński

Rozmowy z osobami, które spełnią formalne warunki uczestnictwa w postępowaniu, zaplanowano na 17-19 lutego w katowickiej siedzibie PGG

fot: Maciej Dorosiński

Polska Grupa Górnicza chce – w ramach zwolnień grupowych – zwolnić 435 osób, które mają uprawnienia emerytalne. Jak te plany oceniają przedstawiciele związków zawodowych oraz branży górniczej?

Jako pierwsi na tę informację zareagowali przedstawiciele MZZ Kadra Górnictwo, którzy kategorycznie zaprotestowali przeciwko tym planom.

„Trudna sytuacja finansowa spółki wynika z braku respektowania przez władze naszego kraju zapisów Umowy Społecznej. Państwo polskie zobowiązało się do likwidacji górnictwa w sposób cywilizowany, w określonej perspektywie czasowej, poprzez zapewnienie zbytu na odpowiednim poziomie dla węgla kamiennego wydobywanego w polskich kopalniach. (…) W momencie respektowania przez wszystkie strony podpisane pod Umową Społeczną jej zapisów zniknie powód planowanych zwolnień grupowych, tzn. trudna sytuacja finansowa” – czytamy w piśmie adresowanym do prezesa PGG, które podpisał szef związku Krzysztof Stanisławski.

„Zwalnianie najbardziej doświadczonych pracowników w czasach, gdy polskie uczelnie przestały praktycznie kształcić kadry dla górnictwa, jest działaniem na szkodę przedsiębiorstwa. Ostatnie, dramatyczne zdarzenia w polskim górnictwie pokazują, że wiedza i doświadczenie są niezbędne do bezpiecznego prowadzenia ruchu zakładu górniczego” – wskazują dalej związkowcy.

MZZ Kadra Górnictwo przypomina o zakazie dyskryminowania pracowników ze względu na wiek oraz że prawo do wcześniejszej emerytury jest uprawnieniem pracownika.

„Domagamy się odstąpienia od zamiaru przeprowadzenia zwolnień grupowych jako działania pozornego, niezałatwiającego żadnego problemu naszego przedsiębiorstwa” – podsumowują pismo związkowcy.

Plany zwolnienia emerytów krytycznie ocenia również Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki i górniczy ekspert.

– Ten pomysł oceniam źle i z niepokojem. Już teraz mamy olbrzymi deficyt kadr, olbrzymi deficyt kompetencji w górnictwie. Nie mamy skąd brać dozoru średniego, nie mamy szkół średnich, a wyższe uczelnie kształcą specjalistów, którzy raczej nie garną się do ruchu zakładu górniczego. To wszystko może skutkować obniżeniem standardów pracy w górnictwie, tak długo jak ono jeszcze będzie istniało. Nasi górnicy pracują w Czechach, nasi górnicy węglowi pracują też w firmach, które pracują na miedzi. Ci ludzie są po prostu silni, zdrowi, kompetentni i potrzebni, a my się ich pozbywamy – mówi Markowski.

– Warto w tym miejscu zaznaczyć, że przepisy dotyczące emerytur i uprawnień emerytalnych kreowane były 50-60 lat temu. To było m.in. coś, co i mnie wypędziło z polskiego górnictwa. Natomiast wciąż pracuję w górnictwie, ale za granicą. Tam nikt nie rozumie, dlaczego w ten sposób marnujemy zasoby doświadczonych fachowców – dodaje.

– Oceniam to również jako błąd polityczny, bo po co zapowiadać zwolnienia? To jest język prowokacyjny, który, mówiąc najprościej, po prostu wkurza ludzi. Po co to wszystko? Trzeba po prostu mówić, że będziemy stwarzali możliwość skorzystania z uprawnień emerytalnych. Zamiast pozbywania się doświadczonych fachowców, ci, którzy zarządzają polskim górnictwem, muszą mieć odwagę, aby wreszcie wyczyścić branżę z tych ludzi, którzy pracują w górnictwie, ale nic do niego nie wnoszą. Wożą się na plecach tych tysięcy ludzi, którzy ciężko pracują, udając jakichś dziwnych inspektorów, nadsztygarów, kierowników działów, które są nikomu niepotrzebne. Żeby to zrobić, potrzebna jest nie tylko odwaga, ale kompetencje – przekonuje Markowski.

Całkiem odmienne zdanie w tej kwestii ma Bogusław Ziętek, przewodniczący WZZ Sierpień 80.

– Uważam to za bardzo dobry i rozsądny ruch. W mojej ocenie nie ma tu żadnego powodu do narzekań. Tym bardziej że emerytura w przypadku górników, którzy mogą na nią przejść po 25 latach, jest jednym z najważniejszych przywilejów tego zawodu. Pojawia się tutaj też argument, że wciąż pracujący emeryci to są niezbędni fachowcy. To jest rzecz, którą należy eliminować. Bo jeżeli zdarzają się takie sytuacje, to znaczy, że nie zadbano o to, żeby inne osoby, młodsze, przeszły odpowiednią ścieżkę rozwoju i ścieżkę awansu. Tutaj powinna być naturalna zastępowalność – argumentuje szef Sierpnia 80.

– To rozwiązanie nie wywoła żadnego dramatu dla zwalnianych pracowników. To nie dotknie żadnego górnika, który straciłby pracę z jakichś innych powodów niż nabycie uprawnień emerytalnych. To wszystko zgodnie z procedurami musi odbywać się w trybie zwolnień grupowych, a nie w żadnym innym trybie. To oznacza, że ci ludzie zostaną dodatkowo potraktowani w sposób bardzo dobry, bo dostaną odprawy, a gdyby odeszli sami, to tych odpraw by nie mieli – dodaje związkowiec.

Ziętek przypomina, że PGG już wcześniej zwalniała w ten sposób pracujących w spółce emerytów i jak zaznacza, dawało to bardzo wymierne oszczędności.

– To były ogromne pieniądze liczone w setki milionów złotych. Takie kwoty to duże obciążenie dla funduszu płac i to może być korzyść dla tych ludzi, którzy zostaną – te pieniądze, a przynajmniej ich część, będzie można wtedy rozdysponować pośród pozostałych pracowników – wskazuje Ziętek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.