Płace: rozmowy w ArcelorMittal Poland jak dotąd bez porozumienia

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na koniec grudnia w siedmiu polskich zakładach ArcelorMittal pracowało 12,3 tys. osó

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Związkowcy z największego w Polsce koncernu hutniczego, ArcelorMittal Poland, nie przyjęli propozycji płacowych pracodawcy, który gotów jest zgodzić się na kilkakrotnie mniejsze podwyżki od postulowanych przez związki. Spółka zapewnia, że zależy jej na szybkim porozumieniu ze związkami.

- Zależy nam na osiągnięciu porozumienia w krótkim czasie. Trwają intensywne rozmowy ze stroną społeczną; rozmowy te prowadzone są z dużą częstotliwością. O ich wynikach mamy nadzieję poinformować wkrótce - poinformowała w czwartek (3 marca) rzeczniczka ArcelorMittal Poland (AMP) Sylwia Winiarek.

Według informacji związkowców, kolejne rozmowy zaplanowano na najbliższy poniedziałek.

Działająca w firmie Solidarność jesienią zeszłego roku przedstawiła pracodawcy postulaty płacowe na 2016 rok, proponując podwyżkę o 300 zł brutto dla każdego pracownika oraz wypłatę 2,5 tys. zł jednorazowej nagrody za ubiegły rok.

Jak podali związkowcy, w ostatnich dniach pracodawca przedstawił swoje propozycje: podwyżki w wysokości 33 zł brutto dla wszystkich pracowników oraz dodatkowo średnio 20 zł brutto na regulacje płacowe dla pracowników fizycznych, a także wypłata jednorazowej nagrody w wysokości 1000 zł brutto dla każdego pracownika.

Związki uznały te propozycje za niezadowalające. - Te propozycje tak znacznie różnią się od oczekiwań załogi, że nawet trudno będzie je przekazać pracownikom - skomentował szef Solidarności w spółce Jerzy Goiński, cytowany przez biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Pozostałe postulaty związków dotyczą objęcia wszystkich pracowników programem gwarantującym szybki i bezpłatny dostęp do specjalistycznej opieki medycznej oraz pozostawienia funduszy po odchodzących pracownikach do dyspozycji dyrektorów poszczególnych pionów, w celu przeznaczania na wzrost płac. Związkowcy chcą też "wprowadzenia w spółce perspektywicznej polityki płacowo-kadrowej".

Związkowcy poinformowali, że podczas niedawnych rozmów przedstawiciel zarządu potwierdził konieczność wprowadzenia w grupie AMP perspektywicznej polityki płacowo-kadrowej w celu ograniczenia luki pokoleniowej i sprostania rosnącej konkurencji. Pracodawca nie wykluczył też wprowadzenia rozwiązania polegającego na tym, że środki po odchodzących pracownikach zostaną w dyspozycji dyrektorów poszczególnych pionów, którzy będą mogli je przeznaczyć na wzrost wynagrodzeń zasadniczych.

ArcelorMittal Poland jest największym producentem stali w Polsce. Firma skupia ok. 70 proc. potencjału produkcyjnego polskiego przemysłu hutniczego; w jej skład wchodzi pięć hut - w Krakowie, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Świętochłowicach i Chorzowie. Do koncernu należą także Zakłady Koksownicze Zdzieszowice, będące największym producentem koksu w Europie. AMP zatrudnia ponad 11 tys. osób, a wraz ze spółkami zależnymi - ponad 14 tys. Należy do globalnego koncernu ArcelorMittal - największego na świecie producenta stali.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej