Płace rosną i w dużych, i w małych firmach
Ten optymizm z punktu widzenia całej gospodarki jest jednak podszyty pewnym niepokojem - napisał we wtorek \"Parkiet\". Dlaczego? Szybki wzrost płac powoduje, że rośnie zagrożenie inflacją. Bardziej zamożni konsumenci są mniej wrażliwi na podwyżki cen dokonywane przez firmy handlowe czy dostawców usług.
Dotychczas - przy okazji publikacji miesięcznych danych z sektora przedsiębiorstw - ekonomiści mogli szukać pocieszenia w tym, że większe firmy to tylko część naszej gospodarki, w której - być może - faktycznie sytuacja jest nieco lepsza (czytaj: płace rosną wolniej). Kwartalne dane GUS obejmujące całą gospodarkę nie pozostawiają jednak wątpliwości, że wzrost wynagrodzeń obejmuje również mniejsze podmioty.
To oczywiście nie znaczy, że wszyscy zarobiliśmy w II kwartale o 12 proc. więcej niż rok wcześniej. Ale konsekwencje szybkiego wzrostu płac odczujemy wszyscy. Rachunek wystawi nam Rada Polityki Pieniężnej, której - jak można się dziś spodziewać - trudno będzie w najbliższym czasie dokonywać obniżek stóp procentowych, a być może sytuacja zmusi ją wręcz do większych podwyżek niż w tej chwili spodziewa się rynek - podsumował \"Parkiet\".