Płace: minimalna stawka dla umów-zleceń i samozatrudnionych

fot: ARC/Andrzej Bęben

Dzięki OFE Polacy mieli stać się na starość majętnymi emerytami...

fot: ARC/Andrzej Bęben

Wprowadzenie od 2017 r. minimalnej stawki godzinowej w wys. 12 zł brutto dla pracujących na podstawie umowy-zlecenia oraz samozatrudnionych przewiduje projekt noweli ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, który we wtorek (31 maja) rozpatrzy rząd. Obecnie pensja minimalna dotyczy tylko osób zatrudnionych na etat.

Nowela ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę autorstwa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ma na celu - jak tłumaczą autorzy - przeciwdziałanie nadużywaniu umów cywilnoprawnych oraz wprowadzenie ochrony osób otrzymujących wynagrodzenie na najniższym poziomie.

Resort zauważa, że w praktyce dochodzi do sytuacji, w których osoba wykonująca pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej ma ustalone wynagrodzenie na poziomie znacznie niższym od minimalnego wynagrodzenia, przysługującego za pracę w ramach stosunku pracy, a umowy cywilnoprawne często zastępują stosunek pracy w celu obniżenie kosztów zatrudnienia.

MRPiPS proponuje więc wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej za każdą godzinę wykonania zlecenia lub świadczenia usług. Chce, aby miała ona zastosowanie do wszystkich umów objętych zakresem ustawy, bez względu na sposób ustalania wynagrodzenia (według stawki godzinowej, dziennej, tygodniowej, miesięcznej, itp.). Wyjaśnia tu, że stosowanie minimalnej stawki godzinowej jedynie do umów, w których wynagrodzenie określane jest w stawce godzinowej mogłoby być źródłem nadużyć; w celu uniknięcia stosowania minimalnej stawki godzinowej wystarczające byłoby bowiem ustalenie wynagrodzenia w innej formie np. w formie stawki miesięcznej, do której projektowana regulacja nie miałaby już zastosowania.

Według resortu regulacją objęte zostałyby umowy-zlecenia oraz umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, wykonywane przez przyjmującego zlecenie lub świadczącego usługi na rzecz przedsiębiorcy albo na rzecz innej jednostki organizacyjnej, w ramach prowadzonej przez te podmioty działalności.

Taki kształt regulacji - podkreśla MRPiPS - jest efektem uwzględnienia wspólnego stanowiska strony pracowników i strony pracodawców Rady Dialogu Społecznego.

Projektowane przepisy - jak podaje ministerstwo - będą miały zastosowanie do umów zawartych przez osobę fizyczną albo osobę fizyczna wykonująca działalność gospodarczą zarejestrowaną w Polsce, poza UE albo poza Europejskim Obszarem Gospodarczym, niezatrudniającą pracowników lub niezawierającą ze zleceniobiorcami umów realizowanych na rzecz przedsiębiorców czy innych jednostek organizacyjnych w ramach prowadzonej przez te podmioty działalności.

Chodzi o to, by obowiązek zapewnienia minimalnej stawki godzinowej objął tzw. samozatrudnionych, czyli osoby, które prowadzą działalność jednoosobowo i osobiście wykonują zadania wynikające z umowy.

- Konieczność włączenia tych osób w zakres podmiotów objętych projektowaną regulacją wynika z nadużywania tej formy aktywności zawodowej, która często zastępuje stosunek pracy - tłumaczy ministerstwo pracy. - Niejednokrotnie pracodawca - jedynie w celu obniżenia własnych kosztów - wywiera nacisk na swojego dotychczasowego pracownika, aby rozpoczął samodzielną działalność gospodarczą, przy czym charakter pracy wykonywanej w ramach prowadzonej działalności nie ulega zmianie w stosunku do pracy wykonywanej wcześniej w ramach stosunku pracy - zauważa.

W projekcie proponuje się, by spod stosowania minimalnej stawki godzinowej wyłączyć umowy, w których o miejscu i czasie wykonania zlecenia lub świadczenia usług decyduje przyjmujący zlecenie lub świadczący usługi, a przysługujące mu wynagrodzenie jest uzależnione wyłącznie od rezultatu pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.