Płace: gorąco w Nitroergu, chcą podwyżek

Dynamit GAL

fot: Jarosław Galusek

Wytwórcom i użytkownikom środków strzałowych pozostały dwa lata na przygotowanie się do unijnych standardów ich znakowania

fot: Jarosław Galusek

Solidarność z Nitroergu domaga się podwyżek płac i "rozwiązania problemu ogromnych dysproporcji płacowych" w zakładzie. Spółka jest największym w Polsce producentem materiałów wybuchowych do zastosowań cywilnych.

- W maju podpisaliśmy porozumienie, na mocy którego mieliśmy wznowić rozmowy płacowe do końca września. Jednakże, mimo naszych kilkakrotnych zapytań, zarząd milczy na ten temat. W porównaniu do sytuacji sprzed 3 lat, a nawet sprzed roku, nasza firma jest w o wiele lepszej kondycji i naszym zdaniem stać ją na wzrost wynagrodzeń pracowników - mówi Piotr Nowak, przewodniczący Solidarności w Nitroerg SA.

Związkowcy wskazują, że w szczególności chodzi im o opracowanie programu pozwalającego zniwelować dysproporcje płacowe występujące między pracownikami służb okołoprodukcyjnych i osobami zatrudnionymi bezpośrednio przy produkcji. - Pracownicy tych działów, np. służby utrzymania ruchu czy służb remontowych, mimo takich samych kwalifikacji i umiejętności jak ich koledzy z działów produkcyjnych zarabiają od 700 zł do nawet 1000 zł mniej. Dochodzi do sytuacji kuriozalnych, kiedy np. dwóch ślusarzy czy elektryków pracuje obok siebie i wykonuje tę samą czynność, a przy wypłacie okazuje się, że jeden dostał za tę samą pracę 1000 zł więcej, tylko dlatego, że jest przypisany do innego działu.

Zdaniem Nowaka niskie zarobki pracowników okołoprodukcyjnych w Nitroergu powodują coraz większe kurczenie się tych służb, co w przyszłości może spowodować zagrożenie dla bezpieczeństwa w całym zakładzie.

- Doświadczeni pracownicy odchodzą na emeryturę, co jest nieuniknione, a nowych pracowników ciężko przyciągnąć wynagrodzeniem 1700-1800 zł brutto. Tym bardziej, że na tych stanowiskach nie mogą pracować osoby z ulicy, tylko wykwalifikowani fachowcy, których trzeba szkolić kilka lat. Ci pracownicy odpowiadają nie tylko za ciągłość produkcji, ale przede wszystkim za bezpieczeństwo, a pamiętajmy, że nasz zakład produkuje materiały wybuchowe - zaznacza przewodniczący.

Związkowcy zapowiadają, że jeżeli zarząd spółki w dalszym ciągu będzie unikał rozmów płacowych, będą zmuszeni podjąć bardziej radykalne działania przewidziane w prawie.

Spółka Nitroerg rozpoczęła działalność 1 grudnia 2006 roku po formalnym połączeniu spółek NITRON SA i ZTS "ERG-BIERUŃ" SA. Efektem połączenia było utworzenie największego w Polsce producenta przemysłowych środków strzałowych. Spółka ma dwa zakłady w:

• Krupskim Młynie produkuje się: materiały wybuchowe nitroglicerynowe i amonowo-saletrzane, zapalniki elektryczne, systemy inicjowania nieelektrycznego i elektronicznego, rurki detonujące, lonty detonujące, detonatory, dodatki do paliw Nitrocet,
• Bieruniu natomiast: materiały wybuchowe emulsyjne, nitroglicerynowwe i amonowo-saletrzane, nieelektryczne systemy inicjowania, zapalniki elektryczne...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.