PKP: Utrudnienia w kursowaniu pociągów do wtorku wieczorem

Pociag pruszkow Bartosz Stepien fotolog pl

fot: fotolog.pl

Do wtorku włącznie potrwa „zmiowy stan wyjątkowy” na torach - zapowiadają kolejarze

fot: fotolog.pl

Do wtorku wieczorem potrwają utrudnienia w kursowaniu pociągów. Najgorzej jest na trasach Warszawa-Kraków i Warszawa-Katowice przez Częstochowę. Opóźnienia pociągów spowodowało głównie oblodzenie sieci trakcyjnej, które sparaliżowało ruch na tych liniach.

- To nie kataklizm, tylko sytuacja ekstremalna - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej członek zarządu PKP SA Jacek Prześluga. Jak wyjaśnił prezes zarządzającej infrastrukturą kolejową spółki PKP Polskie Linie Kolejowe Zbigniew Szafrański, warstwa lodu na liniach trakcyjnych jest tak duża, że nie da się go usunąć inaczej niż ręcznie, co trwa bardzo długo. - Jest tyle lodu, że linie przypominają raczej rury - powiedział Szafrański. Jak mówił, pracownicy spółki chcą do poniedziałkowego wieczoru przywrócić zasilanie, żeby umożliwić ruch choćby jednym torem. Całkowite usunięcie awarii potrwa prawdopodobnie do wtorku wieczorem.

Przedstawiciele PKP wyjaśniają, że poza oblodzeniem sieci trakcyjnej, awarie spowodowały także obfite opady śniegu, drzewa powalone na tory oraz awarie taboru. - Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, gdzie wystąpi oblodzenie sieci, ani tym bardziej mu zapobiec. Zdarza się też, że kilka godzin skuwamy lód, a w tym czasie linie zamarzają na nowo - powiedział Prześluga.

Jak wyjaśnił Prześluga, oblodzenie sieci spowodowało, że nie można dostarczyć prądu do pociągów. Trzeba podczepić je do lokomotyw spalinowych, które przeciągają unieruchomione składy przez najtrudniejsze odcinki, które liczą nawet kilkadziesiąt kilometrów. - Trudna sytuacja dotyka wszystkie spółki kolejowe, więc wszystkie firmy, które mają lokomotywy spalinowe, je pożyczają - PKP Cargo, PKP Intercity, a nawet DB Schenker Rail - mówił.

W okolicach Krakowa i Częstochowy tworzą się korki z pociągów, które utknęły, pozbawione zasilania. - Lokomotywy spalinowe są wolniejsze niż elektryczne, a poza tym mamy ich mało. Dlatego nie jesteśmy w stanie przeciągnąć wszystkich pociągów - powiedział Szafrański.

Przedstawiciele spółek kolejowych zapewnili, że pracownicy robią wszystko co w ich mocy, żeby tylko zmniejszyć utrudnienia. Członek zarządu PKP Intercity Marek Nitkowski powiedział, że obowiązujące w Polsce prawo, w takich sytuacjach, gdy do opóźnień dochodzi nie z winy przewoźnika, wyłącza jego odpowiedzialność. Jednak - jak mówił - pasażerom, których dotknęły utrudnienia, wydawane są na koszt przewoźników gorące napoje, a nawet posiłek. Tam gdzie to możliwe, staramy się też zapewnić zastępczą komunikację autobusową - mówił.

Przedstawiciele kolei przyznają, że kilkugodzinne opóźnienia są i będą tak długo, aż pracownicy nie poradzą sobie z oblodzoną trakcją. Będą też odwoływane kolejne połączenia. PKP Intercity z ponad czterystu pociągów uruchamianych dziennie odwołały kilka, a Przewozy Regionalne kilkadziesiąt z trzech tysięcy składów, które wypuszczają codziennie na trasy.

Zdaniem Prześlugi, do tak trudnej sytuacji doszło dlatego, że infrastruktura kolejowa jest niedoinwestowania. - Ale mimo to jeździmy i wozimy pasażerów - powiedział. Dodał, że w obecnych warunkach atmosferycznych pociągi są i tak najpewniejszym środkiem transportu. - Wyciągamy wnioski z tego, co się dzieje i mamy nadzieję, że następnym razem poradzimy sobie z zimą lepiej - powiedział Szafrański.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Najpierw chodzili po domach, teraz wysyłają listy. ZUS ostrzega przed płatnymi pośrednikami

Do ZUS docierają kolejne sygnały o firmach i osobach, które oferują odpłatną pomoc w uzyskaniu świadczenia wspierającego. Wcześniej przedstawiciele niektórych kancelarii odwiedzali osoby z niepełnosprawnościami w ich domach. Teraz pojawiła się kolejna praktyka. Klienci zgłaszają się do placówek ZUS z listami, w których otrzymali gotowe umowy i pełnomocnictwa przedstawiane jako pakiet pomocy przy składaniu wniosku o świadczenie wspierające.

Ile zarabia twój szef? Zarobki członków zarządu spółek giełdowych podwoiły się od 2008 r.

Średnie wynagrodzenie członka zarządu spółki giełdowej wyniosło ok. 1,36 mln zł w 2025 r. i było o 2,11 proc. niższe niż rok wcześniej ale jednocześnie dwukrotnie wyższe niż w 2008 r. - wynika z danych zebranych przez firmę Sedlak & Sedlak.

Do 7 października wydłużono nabór na prezesa ważnej spółki Skarbu Państwa

Rada nadzorcza Centralnego Portu Komunikacyjnego przedłużyła termin przyjmowania zgłoszeń w postępowaniu na stanowisko prezesa zarządu do 7 października - poinformował w środę Port Polska. Postępowanie to efekt odwołania pod koniec lipca ówczesnego szefa CPK Filipa Czernickiego.

Rząd za podwyższeniem akcyzy na alkohol. Dodatkowe wpływy trafią do NFZ

Rząd przyjął projekt podwyższający w 2027 r. stawkę akcyzy na napoje alkoholowe, przy czym dodatkowe wpływy mają iść na zwiększenie dotacji dla Narodowego Funduszu Zdrowia, czyli na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej - poinformowała kancelaria premiera.