PKP PLK: walne zgromadzenie odwołało dwóch członków zarządu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Smarowanie będzie prowadzone w cyklach

fot: Andrzej Bęben/ARC

Walne Zgromadzenie PKP Polskich Linii Kolejowych odwołało dwóch członków zarządu spółki Marcina Mochockiego i Piotra Wyborskiego - poinformowała w piątek spółka PKP PLK.

- Decyzją Walnego Zgromadzenia PKP Polskich Linii Kolejowych SA ze składu zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych SA zostali odwołani Marcin Mochocki - członek zarządu, dyrektor ds. realizacji inwestycji oraz Piotr Wyborski - członek zarządu, dyrektor ds. utrzymania infrastruktury - podkreśliła spółka w piątkowym komunikacie.

Jak dodano, "obowiązki członka zarządu, dyrektora ds. realizacji inwestycji przejął Antoni Jasiński, delegowany przez radę nadzorczą do pełnienia funkcji prezesa zarządu, a obowiązki członka zarządu, dyrektora ds. utrzymania infrastruktury - Andrzej Pawłowski, wiceprezes zarządu".

PKP PLK zarządza infrastrukturą kolejową, czyli m.in. ponad 21,5 tys. km linii kolejowych. Obecnie użytkowanych jest ok. 18,5 tys. km linii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.