PKP PLK: Antoni Jasiński będzie pełnił obowiązki prezesa

fot: Maciej Dorosiński

Związkowcy grożą podjęciem strajku generalnego na całej sieci kolejowej, jeśli w dwóch prywatyzowanych spółkach Grupy PKP - PKP Cargo i TK Telekom - nie zostaną zawarte pakty gwarancji pracowniczych

fot: Maciej Dorosiński

Rada nadzorcza uzupełniła skład zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych SA. Na okres trzech miesięcy obowiązki prezesa zarządu tej spółki powierzono Antoniemu Jasińskiemu, a stanowisko członka zarządu ds. finansowych Stanisławowi Skoczylasowi - poinformowała spółka.

Walne Zgromadzenie odwołało ze składu Zarządu PLK Tomasza Kruka, członka zarządu, dyrektora ds. jakości i ryzyka operacyjnego.

Rzecznik spółki Mirosław Siemieniec poinformował w środę w komunikacie, że Rada Nadzorcza ogłosi postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko prezesa Zarządu oraz członka Zarządu, dyrektora ds. finansowo-ekonomicznych.

Poprzedni prezes PKP PLK Andrzej Filip Wojciechowski i członek zarządu spółki Karol Depczyński w połowie grudnia br. złożyli rezygnacje. Wojciechowski został prezesem PKP PLK w maju br., wcześniej był wiceprezesem zarządu.

PKP PLK zarządza infrastrukturą kolejową, czyli m.in. ponad 21,5 tys. km linii kolejowych. Obecnie użytkowanych jest ok. 18 500 km linii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.