PKP Energetyka: bezpieczniej na torach paraliżu kolei nie będzie

1437714171 pkp energetyka 03

fot: PKP Energetyka

Bezpośrednim skutkiem sprzedaży PKP Energetyka będzie napływ 1,5 mld zł nowego kapitału do Polski

fot: PKP Energetyka

Spółce PKP Energetyka udało się zmniejszyć liczbę wypadków i i incydentów. Realizowany program uwzględnia również wytyczne Urzędu Transportu Kolejowego, który po audycie spółki zapowiedział procedurę cofnięcia jej certyfikatu bezpieczeństwa. Cofnięcie certyfikatu uniemożliwiłoby spółce korzystanie z infrastruktury kolejowej.

Jakiekolwiek ze stwierdzonych uchybień nie zagraża bezpieczeństwu prowadzenia ruchu kolejowego - podkreśla prezes spółki i dodaje, że nie bierze pod uwagę takiego scenariusza.

- Wprowadziliśmy liczne inicjatywy zwiększające bezpieczeństwo, zarówno pracowników, jak i prowadzonego przez nas ruchu kolejowego. Także system motywacyjny naszych 400 menadżerów opiera się o parametry związane z poprawą jakości i bezpieczeństwa - zapewnia Wojciech Orzech, prezes zarządu PKP Energetyka.

Cele dotyczące bezpieczeństwa zostały wpisane także w karty pracowników pełniących nadzór nad bezpieczeństwem ruchu kolejowego. W założeniu ma to przynieść co najmniej 50-proc. spadek ilości zdarzeń kolejowych zawinionych przez spółkę.

Efekty już są widoczne. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy roku spółka odnotowała zmniejszenie liczby incydentów i wypadków. W latach 2013-2015 średnio dochodziło do 12 takich zdarzeń rocznie, w ostatnim półroczu miały miejsce tylko trzy.

- To bardzo jasno pokazuje, jak ważne dla nas jest bezpieczeństwo - mówi Orzech.

Władze spółki podkreślają, że program uwzględnia wytyczne przedstawione przez Urząd Transportu Kolejowego. Kilka tygodni temu władze UTK poinformowały o wszczęciu procedury cofnięcia spółce certyfikatu bezpieczeństwa. Certyfikat bezpieczeństwa to dokument wydawany przez prezesa UTK na okres pięciu lat. Potwierdza zdolność spełniania przez przewoźnika wymogów bezpieczeństwa zawartych w prawie i różnego typu specyfikacjach.

Certyfikat składa się z dwóch części - europejskiej i krajowej, które upoważniają spółkę do wykonywania działalności przewozowej. Dokument ten ma więc kluczowe znaczenie dla przewoźnika. Na jego podstawie PKP Energetyka wykonuje przewozy kolejowe, również utrzymaniowo-naprawcze na rzecz PKP PLK i innych podmiotów oraz przewozy kolejowe towarów na potrzeby własne. Pozwala on także na eksploatację bocznic kolejowych dla własnych pojazdów spółki.

Scenariusz cofnięcia certyfikatu byłby dla spółki ogromnym ciosem.

- Taki scenariusz wydaje się zupełnie nieprawdopodobny. Trudno sobie wyobrazić, żeby stwierdzenie kilku uchybień - pragnę podkreślić, że żadne z nich nie dotyczy uchybień systemowych, czyli nie zagraża bezpieczeństwu prowadzenia ruchu kolejowego w kraju - mogło doprowadzić do wstrzymania certyfikatu. Ceną za to jest ryzyko paraliżu kolei w Polsce - mówi Wojciech Orzech.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Raport BGK: Perspektywy rozwoju regionalnych lotnisk w Polsce pozostają korzystne

Regionalne porty lotnicze odgrywają coraz większą rolę w polskim systemie transportowym, a ich perspektywy rozwoju pozostają korzystne – ocenił Bank Gospodarstwa Krajowego w raporcie. Zwrócił uwagę, że tempo rozwoju poszczególnych lotnisk będzie coraz bardziej zróżnicowane.

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.