PKP: dworzec w Raciborzu do sprzedania już wkrótce

fot: ARC

Tak wyglądał raciborski dworzec, na gruzach którego powstał obiekt, który teraz PKP chcą sprzedać

fot: ARC

Za 2,79 mln zł (jeśli nie będzie konkurencji) może zostać sprzedany dworzec kolejowy w Raciborzu. PKP ogłosiły, że przetarg na tę - położoną w centrum miasta - nieruchomość odbędzie się 26 lipca.

Polskie Koleje Państwowe, dla poprawienia kondycji finansowej i redukcji kosztów wynikających m.in. z utrzymania infrastruktury kolejowej, realizują projekt "Dworzec na własność".

Raciborski dworzec jest jednym z największych obiektów (i jednocześnie najdroższym), które trafią pod młotek. W sumie Koleje na razie ogłosiły przetargi na kilkadziesiąt dworców wraz z działkami, na których stoją. Docelowo PKP chce sprzedać lub przekazać samorządom 800 dworców - od maleńkich stacji po takie duże dworce, jak ten raciborski.

Zbudowano go w roku 1979. Wcześniej stał tu dworzec z 1847 r. Zbudowano go wówczas, gdy Racibórz uzyskał połączenie kolejowe z Berlinem i Wiedniem. W 1945 r. w toku działań wojennych dworzec uległ zniszczeniu. Po wojnie zbudowano prowizorkę, którą zastąpiono w 1979 r. tym obiektem, który 26 lipca może być licytowany.

Powierzchnia użytkowa dworca to prawie 4 tys. m kw. Budynek składa się z trzech części. Na parterze są m.in. sklepy i lokale usługowe, na piętrze - hol, kasy biletowe i poczekalnia. Do środkowej części przylegają dwa niższe dwukondygnacyjne skrzydła obiektu.

Przyszły nabywca dworca może czynić z nim to, co będzie chciał pod warunkiem, że będzie zachowa tzw. funkcję kolejową w tej części obiektu, gdzie znajduje się hol kasowy i dojścia w kierunku peronów. Dodajmy, że co roku korzysta z niego ok. 300 tys. pasażerów.

Dworzec kolejowy w Raciborzu znajduje się w pobliżu dworca autobusowego, kilkaset metrów od rynku. To budynek z 1979 r., wybudowany na miejscu pierwszego historycznego dworca z 1847 r. Rocznie korzysta z niego ponad 300 tys. podróżnych.

Obecnie PKP SA zarządzają ponad 2500 dworcami, z czego ok. 600 obsługuje ruch pasażerski pociągów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.