PKP Cargo: branża odczuła problemy górnictwa

fot: Maciej Dorosiński

PKP Cargo to największy kolejowy przewoźnik towarowy w Polsce i drugi po Deutsche Bahn w Unii Europejskiej. W październiku 2013 r. spółka zadebiutowała na warszawskiej giełdzie

fot: Maciej Dorosiński

W 2015 r. Grupa PKP Cargo zanotowała 31,6 mln zł zysku netto, wobec 78 mln zł w 2014 r. i przewiozła 116 mln ton towarów (wzrost o 5 proc. rdr) - poinformował w piątek (18 marca) prezes PKP Cargo Maciej Libiszewski. Jak wyjaśnił, w 2015 r. branża przewozowa odczuła problemy polskiego górnictwa.

- W ubiegłym roku nasze otoczenie rynkowe było dość wymagające, branża przewozowa odczuła problemy polskiego górnictwa, widzimy też, że od początku roku przyhamowały inwestycje na kolei związane z nową perspektywą unijną. To wszystko miało wpływ na naszej wyniki - powiedział Libiszewski.

- Pomimo malejącego rynku nie tylko nie straciliśmy, ale zwiększyliśmy swoje udziały w przewozach węgla. Dla nas problemem zawsze był tzw. szczyt przewozowy - dodał. Jak wyjaśnił, szczyt ten przypadał zazwyczaj na październik i listopad, gdy okazywało się, że spółka ma za mało wagonów do transportu. - W zeszłym roku nie było w zasadzie takiego zdarzenia jak szczyt przewozowy, bo przewozy zostały rozłożone na kilka miesięcy i mamy nadzieje, że uda nam się to kontynuować - dodał.

Udział grupy PKP Cargo w polskim rynku kolejowym przewozów towarowych wyniósł w 2015 r. 55,8 proc. pod względem pracy przewozowej i 47,7 proc. pod względem masy. Jak wskazał Libiszewski pomimo zawirowań na rynku w 2015 r. przychód grupy PKP Cargo wyniósł 4,55 mld zł (wzrost o 7 proc. rdr), przy kosztach operacyjnych na poziomie 4,5 mld zł (wzrost o 8 proc. rdr).

- Ważnym elementem optymalizacji kosztów był zrealizowany w 2015 r. program dobrowolnych odejść. Pożegnaliśmy 4 tys. pracowników, to oznacza dla nas minimum 130 mln zł oszczędności rocznie - dodał Libiszewski.

Zaznaczył, że spółka nie zmieniła strategii, przedstawionej przez poprzedni zarząd. - Jesteśmy cały czas na etapie przyglądania się procesom, które zostały już w spółce zapoczątkowane. Chcemy wzmacniać się na rynkach zagranicznych i rozwijać przewozy intermodalne - powiedział.

Wskazał, że główne cele, jakie PKP Cargo będzie w najbliższym czasie realizować to utrzymanie pozycji lidera kolejowego w obszarze przewozów towarowych w kraju, kompleksowa obsługa ruchu towarowego, oraz zdobycie pozycji wiodącego operatora intermodalnego w Europie.

- Najważniejsza dla nas w najbliższym czasie będzie komplementarność, czyli to, aby, to nie klient martwił się oto jak ma przewieźć towar, tylko żebyśmy my martwili się o realizację usługi. Dlatego istotne jest odejście od pionizacji i centralizacji w zarządzaniu zaproponowanej w ostatnich latach, która sprawdza się np.: w bankach i firmach ubezpieczeniowych czy innych instytucjach finansowych a nie w firmie logistycznej i spedycyjnej, w której decyzje podejmowane muszą być szybko - dodał Libiszewski.

Zapowiedział, że spółka w najbliższym czasie nie będzie "rywalizować ceną" o klientów. - Ostatnie lata to okres walki ceną, ta cena spadła o kilka nawet o kilkanaście procent. (...) Musimy myśleć o tym żeby skończyć z rywalizacją cenową, my będziemy rywalizować jakością, będziemy rywalizować wiedzą kolejarską (...). Dlatego wracamy do ludzi sprawdzonych i doświadczonych, do ludzi, którzy na kolei spędzili połowę swojego życia, jeśli nie całe, wracamy do ludzi, którzy doskonale wiedzą, co robić i niczego nie trzeba im tłumaczyć. Na tym opieramy strategię naszego sukcesu na przyszłość - wskazał.

Poinformował, że spółka ma dostęp do ponad 1 mld zł środków na inwestycje, z czego 280 mln zł stanowi gotówka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Mniej Polaków spodziewających się szybszego niż do tej pory wzrostu cen

Do 22 proc. spadł w czerwcu odsetek Polaków, którzy uważają, że ceny będą rosły szybciej niż dotychczas - wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS. W kwietniu twierdziło tak 45 proc. respondentów. Ponad jedna trzecia spodziewa się wzrostu dochodów swojego gospodarstwa domowego.