PKO BP: w marcu silny wzrost cen żywności może się utrzymać, ale od kwietnia jego tempo powinno spadać

fot: Krystian Krawczyk

W nadchodzącą niedzielę można się spodziewać dużego przy sklepowych kasach

fot: Krystian Krawczyk

- W marcu silny wzrost cen żywności może się utrzymać, ale już od kwietnia jego tempo powinno spadać - ocenili analitycy PKO BP. Na ceny, jak wskazali, będzie wpływać pogoda oraz czynniki podażowe związane z epidemią koronawirusa.

Jak podał w piątek Główny Urząd Statystyczny, inflacja w lutym wyniosła rdr 4,7 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,7 proc. W styczniu, po przeszacowaniu koszyka wag, ceny rdr wzrosły o 4,3 proc., a mdm - o 0,9 proc.

Analitycy PKO zaznaczyli, że inflacja osiągnęła najwyższy poziom od listopada 2011 r., ale, ich zdaniem na tym zakończy swoje wzrosty.

Wzrost inflacji w ostatnich dwóch miesiącach, jak zaznaczyli, był głównie rezultatem rosnących cen energii elektrycznej. "Gros podwyżek skoncentrował się w styczniu, ale luty także podniósł dynamikę" - wskazali. Według nich kolejne miesiące powinny przynieść stabilizację, a następny "impuls do wzrostu cen" da październikowe wprowadzenie opłaty za dostęp do mocy.

Eksperci banku zwrócili też uwagę, że dynamika cen żywności w lutym utrzymała się na podwyższonym poziomie 7,5 proc. rdr. W styczniu, jak dodali, jej przyspieszenie wywołały wzrosty cen wieprzowiny, drobiu, warzyw, a przede wszystkim owoców. "W dwóch ostatnich kategoriach wzrosty cen utrzymały się też w lutym i to one sprawiły, że żywność drożała silniej niż wskazywał wzorzec sezonowy mdm" - wyjaśnili.

W ich opinii w marcu silny wzrost cen żywności (rdr) może się utrzymać, ale już od kwietnia jego tempo powinno spadać z uwagi na efekty statystyczne. "Determinantą dalszej trajektorii cen żywności będzie pogoda oraz czynniki podażowe związane z epidemią koronawirusa" - zaznaczyli. Analitycy zakładają obecnie, że inflacja cen żywności nie wróci w tym roku do długookresowej średniej.

"W lutym presję inflacyjną ograniczały ceny paliw. Ostatnie spadki cen na rynku ropy mogą przełożyć się na obniżenie cen na stacjach paliw już pod koniec marca" - prognozują analitycy PKO. Zaznaczyli, że nie spodziewają się jednak tak drastycznych obniżek, jak te obserwowane na rynku surowca. "Mimo to trajektoria cen ropy sugeruje, że inflacja w marcu będzie już raczej niższa niż w lutym, a kwiecień może przynieść (przy utrzymaniu bieżącego poziomu cen ropy Brent) wyraźny spadek inflacji, nawet o ok. 1 pp." - ocenili.

Zaznaczyli, że na tym tle będzie się wyróżniała inflacja bazowa, która w lutym mogła wzrosnąć do 3,5 proc. z 3,1 proc. r/r w grudniu i 3,1-3,2 proc. rdr w styczniu. "Inflacja bazowa może jeszcze wzrosnąć w marcu, jeżeli nie dojdzie do fali obniżek cen towarów w obliczu kwarantanny, ale później powinna się ustabilizować powyżej 3,0 proc. rdr".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

Saługa: Naszą ambicją jest, żeby przemysł nadal był na Śląsku

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa stwierdził, że śląski przemysł musi dostosować się do pędzącego świata.

Huta Częstochowa zakończyła remonty i uruchomiła już produkcję zbrojeniową

Huta Częstochowa zakończyła prowadzone od maja tzw. remonty średnie stalowni oraz walcowni i przywraca pełną produkcję - poinformował  prezes huty Adrian Sienicki. Zaznaczył, że huta uruchomiła już produkcję zbrojeniową.

Studenci w Koksowni Przyjaźń. Zobaczyli mieszankę wsadową i baterie koksownicze

Jaką drogę musi pokonać bryła węgla, aby stała się jednym z najważniejszych surowców dla światowego hutnictwa? Odpowiedź na to pytanie poznawali studenci Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego podczas wizyty w Koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej należącej do JSW Koks.