PKN Orlen: Włocławska inwestycja nabiera tempa

Projekt budowy elektrowni gazowej we Włocławku, wchodzi w kolejna fazę. PKN Orlen wysłał już do renomowanych producentów turbin informację o rozpoczęciu procesu wyboru dostawcy w zakresie budowy elektrowni gazowej o mocy 400-500 MWe – dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez płocki koncern.

 

Zgodnie z obowiązującymi na rynku praktykami, proces wyboru podzielony został na dwa etapy. W pierwszej fazie, potencjalni wykonawcy elektrowni będą mogli zapoznać się z wymaganiami technicznymi projektu, natomiast w drugiej, oferenci zostaną poproszeni o złożenie ostatecznych ofert technicznych i cenowych.


- Jesteśmy już mocno zaawansowani w pracach. Planujemy sfinalizowanie fazy wstępnej w przyszłym roku, na przełomie pierwszego i drugiego kwartału. Natomiast wyłonienie zwycięzcy przetargu może nastąpić już w 3 kwartale 2011 roku. To dla nas bardzo istotny projekt -  koszty budowy jednego bloku energetycznego szacujemy na 1,2 mld zł. Myślę, że ważny również dla Włocławka i regionu, nie tylko w aspekcie potencjalnych nowych miejsc pracy, ale przede wszystkim ze względu na rozwój infrastruktury i nowe wpływy do budżetu miasta – powiedział Marek Serafin,  członek zarządu PKN Orlen ds. petrochemii.


Zgodnie z założeniami, dostawca turbiny gazowej, jako lider konsorcjum, powinien wziąć na siebie pełną odpowiedzialność za montaż i sprawność ich działania, a także wybór podwykonawców. Wcześniej, koncern podpisał umowę z PSE Operator na przyłączenie tej elektrowni do sieci.


Orlen rozpoczął prace nad budową bloku energetycznego zasilanego gazem ziemnym we Włocławku w pierwszym kwartale tego roku. Uruchomienie bloku planowane jest na rok 2014. Zgodnie z projektem, pierwszy blok będzie zużywać ok. 0,5 mld m sześc. gazu rocznie.


Elektrownia będzie zlokalizowana w sąsiedztwie zakładów Anwil SA we Włocławku, na działce o powierzchni ponad 120 000 m2. Będzie to inwestycja realizowana w formule EPC. Elektrownia będzie produkowała energię elektryczną na potrzeby Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. W zakresie oddziaływania na środowisko, blok będzie spełniał wymagania przepisów krajowych i Unii Europejskiej, jak również wymagania, zasady i normy jakie określa tzw. Najlepsza Dostępna Technika - BAT (Best Available Techniques). Warto podkreślić, że elektrownia gazowa charakteryzuje się znacznie mniejszą emisyjnością niż tradycyjne elektrownie węglowe. 


Projekt inwestycji we Włocławku koncern paliwowy traktuje jako jeden z podstawowych elementów realizacji strategii Koncernu zakładającej m.in. rozwój segmentu energetycznego. W sierpniu tego roku spółka zaprosiła kluczowych producentów turbin oraz firmy branżowe do udziału w wizji lokalnej. W tym czasie przeprowadzone zostały rozmowy z potencjalnymi dostawcami EPC, gdzie zaprezentowany został zakres projektu. W szczególności omówione zostały kwestie związane z  dostawą, montażem, rozruchem i przekazaniem do eksploatacji bloku gazowo-parowego stanowiącego wydzielony, obiekt energetyczny, wyposażony we wszystkie niezbędne dla jego prawidłowej eksploatacji systemy i układy.


Orlen jako sprawdzony inwestor jest obecny we Włocławku od ponad 15 lat, kiedy nabył akcje Zakładów Azotowych Anwil. Od tamtego czasu płocka firma zainwestowała we włocławską spółkę i umożliwiła jej rozwój na rynku międzynarodowym.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.