PKN Orlen: pierwszy krok ku dostawom z Arabii Saudyjskiej

fot: ARC

W Płocku znajduje się kompleks rafineryjno-petrochemiczny Orlenu

fot: ARC

PKN Orlen sonduje na rynku warunki dostaw ropy naftowej do tej spółki, zarówno w ramach kontraktów długoterminowych, jak i umów typu spot. W listopadzie płocki koncern otrzyma pierwszą spotową dostawę ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej.

Prezes PKN Orlen Jacek Krawiec zapewnił podczas czwartkowej (22 października) konferencji prasowej, że nie obawia się o ciągłość dostaw surowca na potrzeby płockiego koncernu. Przypomniał, że z końcem 2015 r. i początkiem 2016 r. wygasają tam dwie umowy długoterminowe na dostawy ropy ze spółkami: Mercuria i Rosnieft.

- Jesteśmy na początku rozmów, na początku przetargu, który ma doprowadzić do zawarcia umów długoterminowych, bo kończą nam się dwie takie umowy: pierwsza w grudniu, a druga z końcem stycznia. Procedura wewnętrzna Orlenu polega na tym, że zanim podpiszemy z kimś umowę długoterminową, musi ten dostawca być przetestowany dostawami spotowymi. Chciałbym powiedzieć, że spodziewamy się pierwszej dostawy spotowej z Arabii Saudyjskiej na początku listopada. Liczymy, że będzie to początek bardziej intensywnej współpracy - oświadczył Krawiec.

Prezes PKN Orlen przyznał, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by decydować ostatecznie o strukturze dostaw ropy naftowej.

- Dopiero zaczęliśmy sondowanie rynku. Wiemy natomiast, że jest bardzo duże zainteresowanie ze strony podmiotów rosyjskich, zarówno ze strony producentów jak i traderów, aby dostawy do Orlenu kontynuować albo wręcz je zwiększyć. W związku z tym czujemy się na dzisiaj dosyć komfortowo, że będziemy mieli takie pole manewru, które sprawi, iż ekonomicznie wybierzemy najlepszy wariant dla grupy kapitałowej - podkreślił.

Krawiec przyznał, zastrzegając jednocześnie, że nie ma jeszcze ostatecznych decyzji korporacyjnych, "że na dzisiaj sensowne wydaje się utrzymanie mniejszego procentu dostaw w kontraktach długoterminowych", m.in. ze względu na bardzo dynamiczną sytuację na rynku, otwieranie się na innych alternatywnych dostawców, a także by pozostawić spółce "większe pole manewru na przyszłe kwartały".

Na pytanie, czy pierwszy transport ropy saudyjskiej pochodzi od tamtejszego Saudi Aramco, jednego z największych na świecie podmiotów tej branży, i czy płocki koncern rozmawia wstępnie z Iranem i Irakiem w sprawie ewentualnych zakupów surowca, Krawiec oświadczył: "na pierwsze pytanie odpowiedź - tak, na drugie pytanie odpowiedź - tak, na trzecie pytanie odpowiedź - tak".

- Jeśli chodzi o sytuację na rynku ropy i komentarze Rosnieftu, to oczywiście Rosjanom zależy na pozyskaniu gotówki, ze względu na problemy budżetowe i problemy poszczególnych firm. Nie obserwujemy żadnych przesłanek do tego, żeby miały być zmniejszone dostawy na rynek polski. Przeciwnie, jesteśmy w trakcie rozmów z kontrahentami i wszyscy w zasadzie ze strony rosyjskiej są zainteresowani utrzymaniem dostaw do Orlenu - oświadczył Krawiec.

Odnosząc się do informacji o pojawiających się dostawach do Europy i Polski ropy z Arabii Saudyjskiej, prezes PKN Orlen odparł:

- Cóż, niedługo będą ładunki irańskie. Ropy jest coraz więcej. Popyt na świecie nie jest na rekordowym poziomie. Chiny ograniczają konsumpcję. Producenci chcą więc gdzieś tę ropę plasować. I to jest bardzo korzystne dla nas, co zamierzamy wykorzystać w przyszłości, osiągając lepsze warunki dostaw.

W połowie października pojawiła się w mediach wypowiedź prezesa rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft Igora Sieczyna, który oznajmił, że Arabia Saudyjska, największy producent ropy naftowej na świecie, rozpoczęła dostawy surowca do Polski przez port w Gdańsku. Sieczyn, jeden z najbardziej zaufanych współpracowników prezydenta Rosji Władimira Putina, zarzucił Saudyjczykom stosowanie dumpingu cenowego. Źródło agencji Reutera przekazało, że Polska odebrała co najmniej trzy partie saudyjskiego surowca; pierwszą - 21 września.

Z końcem 2012 r. PKN Orlen przedłużył na trzy lata kontrakt długoterminowy z grudnia 2009 r. zawarty ze szwajcarską Mercuria Energy Trading z siedzibą w Genewie na dostawy ropy naftowej do rafinerii w Płocku. Wartość umowy, obowiązującej w terminie od 1 stycznia 2013 r. do 31 grudnia 2015 r., wyniosła wówczas ok. 26 mld zł. Aneks dotyczył dostaw rurociągiem "Przyjaźń" do płockiego koncernu 3,6 mln ton ropy naftowej typu REBCO rocznie. Grupa Mercuria dostarcza ropę naftową do zakładu głównego PKN Orlen - rafinerii i kompleksu petrochemicznego w Płocku - od kilkunastu lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.