PKG 2010: Przemysł wydobywczy potrzebuje nie tylko maszyn, ale także dobrze wyszkolonych kadr

Kongres gliwice dolipski GAL

fot: Jarosław Galusek

Prof. Marian Dolipski, przewodniczący Polskiego Kongresu Górniczego, otwiera sesję plenarną

fot: Jarosław Galusek

Nowoczesne zarządzanie górnictwem, zwłaszcza inwestowanie w jego infrastrukturę, innowacyjne technologie i bezpieczeństwo pracy zagwarantuje branży dobre perspektywy na przyszłość.


Podczas Polskiego Kongresu Górnictwa Podziemnego w Politechnice Śląskiej w Gliwicach wygłoszono ponad 70 wykładów i referatów. Największe audytorium towarzyszyło debacie plenarnej, poświęconej najistotniejszym problemom współczesnego górnictwa. Efekty procesów restrukturyzacyjnych w Kompanii Węglowej omówił w swym referacie Mirosław Kugiel, prezes zarządu spółki. W zakresie zmian organizacyjnych uproszczono i ujednolicono organizację zakładów górniczych, przygotowano je do zbudowania dużych jednostek wydobywczych, którymi będą kopalnie zespolone, wdrożono wreszcie wiele elementów nowoczesnego zarządzania, takich jak system ISO, systemy wspomagania informatycznego i zarządzania projektami.


Stan bezpieczeństwa był z kolei tematem wystąpienia Piotra Litwy, prezesa Wyższego Urzędu Górniczego. W górnictwie węgla kamiennego nastąpił w 2009 r. wyraźny wzrost liczby wypadów śmiertelnych i ciężkich. Aż 70 proc. z nich było efektem błędów popełnianych przez pracowników, zaniedbań obowiązków i postępowania sprzecznego z normami bezpieczeństwa. Aby skutecznie przeciwdziałać tym zjawiskom, prezes WUG-u powołał zespół ds. wpływu czynnika ludzkiego na zaistnienie wypadków przy pracy oraz niebezpiecznych zdarzeń. Tak więc w dziedzinie bezpieczeństwa naukowcy i praktycy nieustannie z sobą współpracują.


Branża innowacyjna


Nie ma wątpliwości, że innowacyjne rozwiązania technologiczne czynią górnictwo branżą przyszłościową. O tym można było przekonać się w piątkowe przedpołudnie, przyglądając się prezentacjom Zabrzańskich Zakładów Maszynowych i rybnickiej RYFAMY. Kombajn KSW-1500 EU to najnowszy cud techniki. Jego konstrukcja jest dostosowana do indywidualnych potrzeb klienta. Wiele czynności zapisanych zostało w pamięci sterowania, co gwarantuje precyzyjne ustawienie parametrów pracy. Z kolei zgrzebłowe przenośniki ścianowe, z punktu widzenia rozwiązań konstrukcyjnych i zastosowanej technologii, należą do najlepszych w świecie. I to zarówno pod względem oszczędności energii, jak i ekologii. Konstruktorom udało się znacznie zmniejszyć energochłonność transportu urobku, a przy okazji również ciepła emitowanego do atmosfery kopalnianej.


Bliżej zainteresowani górniczym zapleczem technicznym mogli zwiedzić towarzyszącą Kongresowi Wystawę Techniki i Technologii Górniczej, przygotowaną przez Polską Technikę Górniczą.


Bezpieczeństwo załóg najważniejsze


Lecz górnictwo to nie tylko maszyny i urządzenia, ale przede wszystkim człowiek. Dr inż. Piotr Mocek przeprowadził badania wśród górników kopalni „Szczygłowice”, dotyczące stosowania przez nich odzieży ochronnej, w tym rękawic, okularów, nauszników przeciwhałasowych i maseczek przeciwpyłowych. Przeanalizował ponadto uciążliwości stosowania środków ochrony indywidualnej na wybranych stanowiskach pracy.


Wniosek: kondycja polskiego górnictwa jest tak słaba, że nie ma możliwości stosowania w naszych kopalniach środków zabezpieczających na wyższym poziomie. W użyciu jest sprzęt najtańszy. Zdarza się, że wręcz przeszkadza w wielu wykonywanych przez górników czynnościach – argumentował Mocek.


Na zagrożenia związane ze starzeniem się górniczych załóg zwrócił uwagę Jarosław Bednorz, doktorant w Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego i zarazem pracownik kopalni „Pokój”. Wyliczył, że w latach 2007–2015 z kopalń węgla kamiennego może odejść z przyczyn naturalnych, rent i emerytur, prawie 65 tys. osób, w tym 62,8 tys. pracowników zatrudnionych pod ziemią i kolejne 2,5 tys. zatrudnionych na powierzchni.


– Trwająca od osiemnastu lat transformacja polskiego górnictwa to niemalże jedno pokolenie wykluczone z pracy w tej branży – wyjaśniał Bednorz.


Jego zdaniem, odbudowywane szkolnictwo zawodowe może nie być w stanie wykształcić odpowiedniej liczby nowych pracowników.


Ile będzie kosztować zatłaczanie CO2?


W ramach sesji „Ochrona środowiska w górnictwie” naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa zaprezentowali studium wykonalności inwestycji zakładającej poprowadzenie rurociągu transportującego dwutlenek węgla z instalacji energetycznych usytuowanych w okolicach Bielska-Białej do Pierśćca, gdzie – jak zaznaczono – istnieją dogodne warunki do jego zatłaczania pod ziemię. Okazuje się jednak, że na wiele pytań odnoszących się do magazynowania dwutlenku węgla, odpowiedzi jeszcze nie ma. Nikt nie oszacował kosztów związanych z budową rurociągu i magazynu, brakuje również społecznej akceptacji dla tego typu instalacji. Niektórzy uczestnicy debaty krytycznie odnieśli się do unijnej polityki walki z ociepleniem klimatycznym.
Niebawem Rada Naukowa Polskiego Kongresu Górniczego ogłosi deklarację zawierającą najważniejsze wnioski będące owocem obrad.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.