PKEE chce zrobić kampanię edukacyjną, która pokaże Polakom, jak mogą się uchronić od podwyżek cen prądu, które są nieuchronne
fot: Krystian Krawczyk
Na głównej scenie, prym wieść będą m.in.: transformacja energetyczna, zielona ekonomia i Krajowy Plan Odbudowy
fot: Krystian Krawczyk
Będzie kampania edukacyjna, która ma Polaków oswoić z podwyżkami cen prądu. Pośrednio zapłacą za nią koncerny energetyczne należące do Skarbu Państwa - informuje we wtorkowym, 21 września, wydaniu Rzeczpospolita.
Gazeta donosi, że kampanię zamówił Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE), który reprezentuje interesy sektora energetycznego w Polsce, w tym przede wszystkim wielkich koncernów z udziałem Skarbu Państwa. - Chcemy zrobić kampanię edukacyjną, która pokaże Polakom, jak mogą się uchronić od podwyżek cen prądu, które są nieuchronne. Jak mogą zminimalizować ich skutki - mówi Rzeczpospolitej Maciej Kość, dyrektor ds. komunikacji w PKEE.
Rzeczpospolita wyjaśnia, że prąd drożeje, bo drożeją prawa do emisji dwutlenku węgla. Tymczasem energetyka ciągle w ogromnej większości oparta jest na węglu. Nasze koncerny energetyczne coraz więcej płacą więc za produkcję energii. Wyższe koszty chcą przerzucić na odbiorców. Domagają się podwyżek o 10, 15, a nawet 20 proc. - podkreśla dziennik.
Jak zaznacza, decydujący głos w tej sprawie należy do Urzędu Regulacji Energetyki. Nawet jeśli zablokuje on podwyżki lub je złagodzi, to w górę pójdą ceny prądu dla odbiorców firmowych. Ci przerzucą je na klientów, więc i tak je odczujemy - pisze gazeta. Informuje przy tym, że kampanię edukacyjną, która ma nas z tym oswoić, przygotowuje agencja MSL. Nie chce ona mówić o szczegółach, zasłaniając się tajemnicą handlową - zaznacza Rz.
Podkreśla równocześnie, że sam PKEE jeszcze nie wie, jakie będą koszty kampanii. To zależy od jej zakresu, a ten dopiero się kształtuje. Kampania będzie tłumaczyć Polakom, co wchodzi w skład ceny prądu. Absolutnie nie chodzi tu o zamydlenie oczu - zapewnia nieoficjalnie w rozmowie z Rz reprezentant jednego z koncernów energetycznych.