PKE: Wybudują bezemisyjną elektrownię?

Południowy Koncern Energetyczny chce się zaanagażować w budowę jednej z pilotażowych elektrowni, nie emitujących dwutlenku węgla. Koncern przedłożył już swoją propozycję w resorcie gospodarki.

Komisja Europejska w ramach nowej polityki energetycznej chce, by do 2015 r. w państwach Unii powstało co najmniej 12 pilotażowych elektrowni lub elektrociepłowni, w których zastosowano by nowe, ekologiczne metody spalania węgla.

Zdaniem prezesa PKE, Jana Kurpa, choć masowe zastosowanie technologii bezemisyjnych w energetyce to kwestia przyszłości, krajowa, oparta na węglu energetyka, powinna od początku uczestniczyć w badaniach i wdrożeniach w tym zakresie.

Pilotażowa instalacja
 
Kurp przyznaje, że przedsięwzięcie miałoby raczej walor doświadczalny, niż komercyjny. - Szacujemy, że mogłaby to być pilotażowa instalacja o mocy 50 megawatów.
Dla PKE, który do 2020 roku zamierza kosztem 11 mld zł wybudować nowe 2260 megawatów nowych mocy, jest to niewiele. Mało tego, szacuje się, że sprawność energetyczna takiej instalacji wyniosłaby zaledwie 28 proc., podczas gdy sprawność nowobudowanych dziś boków wynosi 40 – 50 proc. Dla przykładu nowy blok w Elektrowni Łagisza ma mieć sprawność ok. 46 proc.
I co więcej, koszty budowy bezemisyjnej elektrowni są co najmniej 30–40 proc. wyższe od tradycyjnej. Szacuje się, że budowa 1 MW w bezemisyjnej elektrowni kosztowałaby ok. 2 mln euro, a zatem koszt instalacji pilotażowej wyniósłby ok. 100 mln euro.
Przedsięwzięcie to ma jednak szansę na współfinansowanie z 7. programu ramowego UE, wspierającego projekty badawcze. To program siedmioletni (2007– 2013) o budżecie rzędu 53 mld euro.

Sposób na CO2

Kurp nie ma wątpliwości, że bezemisyjne technologie to przyszłość węglowej energetyki, zwłaszcza w kontekście rosnących cen emisji dwutlenku węgla, co wiąże się wytycznymi Unii. Komisja Europejska uznała dwutlenek węgla za jedną z głównych przyczyn efektu cieplarnianego, dlatego zaproponowała zmniejszenie jego emisji o 20 proc. do 2020 roku. Instrumentem do realizacji tego celu mają być limity CO2. Unia chce ograniczenia emisji dwutlenku węgla przez polskie firmy do 208,5 mln ton rocznie. Polski rząd się temu sprzeciwia i domaga się 284 mln ton. Choć spór nie został jeszcze rozstrzygnięty, wydaje się przesądzone, że polskie elektrownie będą w przyszłości słono płacić za limity.

PKE jako pierwszy polski producent energii postanowił sprostać wyzwaniu. Koncern wskazał trzy warianty dotyczące lokalizacji ewentualnego przedsięwzięcia.
- Projekt mógłby być realizowany w elektrowniach Jaworzno lub Łagisza, albo przy którejś z nowych jednostek, których budowę planujemy - ocenia prezes PKE.
Koncern współpracuje w tym zakresie z Instytutem Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu oraz Głównym Instytutem Górnictwa w Katowicach.
- My opracowujemy dla PKE koncepcję przechwytywania CO2, zaś GIG rozpoznaje możliwości z zakresu geologii, czyli podziemnego składowania dwutlenku węgla - mówi Marek Ściążko, dyrektor IChPW.
Kierownictwo PKE ma świadomość, że konkurencja nie próżnuje.
 
Inni też szukają rozwiązań
 
Szwedzki Vattenfall, obecny na polskim rynku, już w 2001 roku zainicjował własny projekt. Zgodnie z planem, przedsięwzięcie to powinno zakończyć się zaprojektowaniem elektrowni demonstracyjnej o mocy 250 MW oraz stworzeniem koncepcji nadającej się do zastosowania na skalę przemysłową. Będzie ona dostępna najpóźniej do 2020 r. Jednak zanim powstanie obiekt demonstracyjny, trzeba wykonać wiele badań i prób. Ważnym etapem projektu jest budowa pilotażowego obiektu. Niedaleko elektrowni zasilanej węglem brunatnym w Schwarze Pumpe w Niemczech zbudowana zostanie pilotażowa elektrownia o mocy 30 MW, wyposażona w system wychwytywania CO2. Uruchomienie obiektu przewiduje się na połowę 2008 roku.
Zastosowaniem, tzw. czystych technologii węglowych, interesuje się także wiele innych światowych koncernów energetycznych m.in. General Electric, E.On, RWE, Powerfuel oraz British Gas.
 
Elektrownia wolna od CO2
 
W jaki sposób ma funkcjonować elektrownia bezemisyjna? Pomysł, w dużym skrócie polega na oddzieleniu CO2 ze spalin powstających w elektrowniach, sprężeniu (zmniejszeniu objętości) CO2, a następnie na zamianie jego stanu skupienia z gazowego w ciekły i składowaniu go w odpowiednich formacjach geologicznych głęboko pod ziemią. Dwutlenek węgla byłby najpierw powoli rozpuszczany w znajdującej się w podziemnych zbiornikach wodzie, a następnie ulegałby mineralizacji (rozkładowi).
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Te miejsca wypoczynku zawdzięczamy… przemysłowi

Przemysł na trwałe odmienił krajobraz Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Z czasem jednak część zdegradowanych, postindustrialnych terenów udało się odzyskać i nadać im zupełnie nowe funkcje. Dziś to popularne przestrzenie rekreacyjne, chętnie odwiedzane nie tylko przez mieszkańców regionu. Dokąd warto się wybrać w te wakacje?

Pieniądze na wyprawkę szkolną do wzięcia

Rodzice mogą już składać wnioski o wypłatę świadczenia z programu Dobry Start na wyprawkę szkolną dla dzieci. 300 zł przysługuje na każde uczące się w szkole dziecko w wieku do 20 lat, a jeżeli ma orzeczoną niepełnosprawność, to do ukończenia 24 lat. 

Chińczycy wykończą europejski przemysł? Jest raport w tej sprawie

Pół tysiąca osób każdego dnia traci pracę w europejskim przemyśle. Powodem jest chińska ekspansja – wynika z nowego raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców i Ośrodka Studiów Wschodnich.

Wpływ wydarzeń na Bliskim Wschodzie na rynki węgla był w czerwcu zróżnicowany

Wpływ napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie na międzynarodowe rynki węgla wysokoenergetycznego był w czerwcu br. zróżnicowany - wynika z opublikowanej we wtorek analizy ARP.