Piyknie godajom...

Na portalu „Nasza Klasa” krzewi się śląska gwara, a wkrótce rozstrzygnięty zostanie plebiscyt „Pszociel Ślonski Godki”.

Bronisław Wątroba, pracownik Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Zabrzu (prywatnie fraszkopisarz i kolekcjoner numizmatów) zachęcił wielu ludzi do publikowania na tym internetowym forum swoich utworów. Kolejnym, etapem tej działalności jest Plebiscyt „Pszociel Ślonski Godki”. Każdy mógł zgłosić swojego kandydata (termin upłyną 1 kwietnia). Wśród nich są osoby powszechnie znane, jak na przykład Maria Pańczyk czy Kazimierz Kutz. Sporo jest nazwisk, których nie można znaleźć na pierwszych stronach gazet, ale są to ludzie bardzo aktywni w lokalnej społeczności, propagujących piękno „godki” np. już w przedszkolu.

Plebiscyt jest internetowy. Zgłoszenia kierowano bezpośrednio na portal – www.nasza–klasa.pl/forum/17/43930. Konkurs odbywa się pod patronatem i przy organizacyjnym wsparciu Stowarzyszenia „Pro Loquela Silesiana”. Głosowanie także będzie internetowe. Najwygodniejszy dostęp do pełnej listy pretendentów do prestiżowego tytułu „Pszociel Ślonski Godki” jest przez link z profilu Boronisława Wątroby (na www.nasza–klasa.pl).

Stowarzyszenia „Pro Loquela Silesiana”, które jest oficjalnym organizatorem plebiscytu „Pszociel Ślonski Godki” funkcjonuje od 2007 roku. Wspierają go tacy ludzie, jak dr hab. Jolanta Tambor z Uniwersytetu Śląskiego, Michał Smolorz – felietonista „Gazety Wyborczej”. Zadaniami towarzystwa jest: dbałość o należną śląskiej mowie pozycję w społeczności Górnego Śląska i jej obecność w przestrzeni publicznej, upowszechnianie wiedzy o śląskiej mowie, inicjowanie i wspomaganie prac mających na celu ujednolicenie śląskiej ortografii, gramatyki i leksyki, promowanie śląskiej mowy poprzez media i publikacje oraz wspieranie twórców posługujących się śląską mową. Ślązacy coraz śmielej posługują się swoim językiem. Chociaż niejeden zastrzega, że godać to on może, ale tylko w domu.

W oficjalnych kontaktach, w urzędzie, w pracy, w szkole niejeden z nich musi przełamać tremę, żeby ujawniać się ze swoją specyfiką regionalną. Wiele barier już zostało pokonanych. W księgarniach są wreszcie słowniki poprawnej pisowni słów po śląsku. Wydawane są książki kucharskie, organizowane konkursy twórczości poetyckiej w mowie śląskiej, przybywa publiczności audycjom radiowym czy programom telewizyjnym oraz koncertom uznawanym kiedyś za regionalne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.

100 szefów kuchni, 20 stref i jeden wielki cel. 13 września Kulinarny Ogień rozgrzeje TAURON Park Śląski

Wielki finał charytatywnej akcji Kulinarny Ogień 13 września 2026 r. w TAURON Parku Śląskim. Na gości czekać będzie blisko 100 szefów kuchni, 20 autorskich stref kulinarnych, koncerty i atrakcje dla całych rodzin. A przede wszystkim – wspólny cel: wsparcie budowy pierwszego na Śląsku stacjonarnego hospicjum dla dzieci „TuSieTuli”. Organizatorzy chcą podczas finału zebrać minimum 250 tys. zł. 

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem.