Tu każde skrobnięcie widać. Nie może być za płytkie, za głębokie bądź krzywe, bo wygumkować się nie da

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

– Strusie jaja? Takie wyzwanie sobie dałem, bo większa powierzchnia to więcej możliwości plastycznych – mówi Andrzej Szmigiel

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Andrzej Szmigiel, emerytowany górnik z Katowic, od blisko trzydziestu lat na każde Święta Wielkanocne robi pisanki-arcydzieła. Ostatnio ze strusich jaj.

Swoje prace robi przy świetle dziennym. W zimowe dni jest go nie za dużo, więc stara się wykorzystać ten czas w całości. Na pisankach można zaobserwować grę światłocienia. – To specjalna sztuka, którą uzyskuje się za pomocą nożyka, którym wycinam linie cieńsze bądź grubsze, aby uzyskać jak najlepszy efekt. Im bardziej zbliżone do rzeczywistości, tym ładniejsze – mówi nasz rozmówca.

Pisanka z kogutem. Zdjęcia: Katarzyna Zaremba-Majcher

Pan Andrzej od dziewięciu lat jest na emeryturze. Pracował 30 lat w KWK Wieczorek na stanowisku starszego inspektora działu norm, pracy i płacy.

– Jeździłem na kontrole na dół w kopalni – wspomina. – Kontrolowałem ściany, przodki, jaki postęp jest, co można zmienić, by więcej metrów węgla wydobywać. Takie czasy były. Później pilnowałem płac, czy ludzie są dobrze opłaceni. Zawsze na koniec miesiąca to było 2400 osób do sprawdzenia. Dobrze, że system komputerowy na Wieczorku powstał, bo miałem wszystkie dane w jednym miejscu. Te wszystkie dane do mnie spływały z przodków ze ścian, ile węgla udało się wydobyć i przetwarzałem je i wysyłałem do holdingu – dodaje Adrzej Szmigiel.

Na początku wykonywał po kilka sztuk pisanek z kurzych jaj, robił je z potrzeby serca, dla teściowej i najbliższej rodziny. Od kilku lat robi przepiękne pisanki ze strusich jaj.

– Takie wyzwanie sobie dałem, bo większa powierzchnia to więcej możliwości plastycznych. To taka praca architekta, bo trzeba wszystko zaplanować, musi być dokładny projekt i inwencja twórcza. Tu każde skrobnięcie widać. Nie może być za płytkie, za głębokie bądź krzywe. Staram się i przykładam do każdego jajka, by był efekt. Z każdego jajka jestem dumny – mówi emerytowany górnik.

Żeby przygotować pisankę z jaja strusia, pan Andrzej potrzebuje miesiąca od projektu do finalnego efektu. Jest to bardzo precyzyjna robota. Pierwszy etap to kupno wydmuszek jaj strusich. – Farbuję je naturalnie, w łupinach z cebuli, to nadaje intensywny kolor skorupce – opowiada. Na przygotowanie projektu poświęca dwa, trzy dni. Każda pisanka jest indywidualna i niepowtarzalna.

Motyw z łabędziem. Zdjęcia: Katarzyna Zaremba-Majcher

Tutaj wszystkie ruchy muszą być przemyślane, nie da się niczego wygumkować. – Jak w głowie mam pomysł, co chcę przelać na jajko, to wtedy tracę poczucie czasu. Wtedy cały dzień mija jak pstryknięcie palców. Człowiek traci poczucie czasu i rzeczywistości – zauważa.

– Ja się nie dziwię, że Leonardo da Vinci i Michał Anioł zostali zatrudnieni równocześnie, by pomalować Kaplicę Sykstyńską i mieli malować z dwóch różnych stron. To wszystko, by zmobilizować artystów do intensywnej pracy. Ja to rozumiem, wówczas człowiek nie zwraca na nic uwagi, czy tworzy na jajku, czy na płótnie. W głowie są pomysły potężne, cudowne. Dlatego chciałem malarstwo studiować, by techniki nabrać – tłumaczy.

Próbował dostać się na ASP, ale jak sam mówi, to były czasy głębokiej komuny i bardziej znajomości się liczyły. – Chodziłem na kursy przygotowawcze, robiłem pracę. Dobre to było, jak pamiętam. Na ten kurs też uczęszczały dzieci ówczesnego ambasadora Albanii, trójka ich była. Oni się dostali na ASP, a mnie podziękowali. Największą satysfakcją dla mnie jest to, że syn przejął zdolności po mnie. Skończył architekturę i rzeczywiście jest dobry. Jajek nie skrobie, ale rzeźbi, maluje. Nawet farorz z Nikiszowca zabrał rzeźbę do kościoła św. Anny. Takie rzeczy cieszą – uśmiecha się emerytowany górnik.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pod tym względem Polska wypada lepiej niż Czechy, Węgry i Niemcy

Polska ma niski wskaźnik inwestycji brutto do PKB, ale pod względem inwestycji netto wypada bardzo dobrze - ocenił BNP Paribas. Z jego analizy wynika, że po uwzględnieniu amortyzacji Polska wypada lepiej niż inne państwa regionu, np. Czechy, Węgry i Niemcy.

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.