Pisaliśmy 30 lat temu: Tąpania mogą być w przyszłości jednym z istotnych kryteriów przesądzających o dalszym istnieniu kopalni

1758355111 okladka

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Okładka 38 numeru TG z 1995 r.

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Zapraszamy do lektury tekstów, które ukazały się w „Trybunie Górniczej” dokładnie 30 lat temu, czyli w 1995 r. O czym wówczas pisaliśmy?

21 września 1995 r. ukazał się 38 (68) numer „Trybuny Górniczej”. Czołówkowy tekst miał tytuł „Dopóki była nadzieja” i dotyczył relacji z akcji ratunkowej w kopalni Nowy Wirek.

11 września 1995 r. o godz. 13.57 w pokładzie 502 na poziomie 711 metrów nastąpiło bardzo silne tąpnięcie. W wyniku zawału życie straciło pięciu górników w wieku od 21 do 43 lat, a akcję zakończono dopiero 16 września, po prawie pięciu dobach. Siłę detonacji specjaliści określili równą detonacji 40 tonom trotylu.

Na konferencji w Wyższym Urzędzie Górniczym podkreślono, że „tąpania mogą być w przyszłości jednym z istotnych kryteriów przesądzających o dalszym istnieniu kopalni, gdyż zagrożenie tąpaniami występuje wprawdzie aż w 41 kopalniach polskich, a z rejonów w których to niebezpieczeństwo istnieje pochodzi 43 mln ton węgla z rocznego wydobycia polskiego górnictwa, to jednak tylko 13 mln ton uzyskuje się z wyrobisk o najwyższym, III stopniu zagrożenia, a więc takim jakie było w rejonie, gdzie nastąpił wypadek” – pisaliśmy 30 lat temu.

W tekście „Najważniejsze jest życie” pisaliśmy: „Dramat 35 rodzin, które w tym roku w kopalniach straciły swoich bliskich, musi stać przed oczyma tych, którzy chcą górnictwo ulepszyć, chcą doprowadzić do tego, by było i opłacalniejsze, i wydajniejsze, i bezpieczniejsze. O tym muszą też myśleć ci teoretycy, którzy przedkładają spełnienie wymogów zmuszających do wybrania z pokładu wszystkiego - do ostatniego kęsa węgla - nad bezpieczeństwo. Bo w tym samym rachunku zawsze najważniejsze jest życie ludzi”.

Związkowcy u prezydenta. Górnicy przedstawili swe zastrzeżenia

„Związkowcy u prezydenta” – taki tytuł miał tekst o wizycie liderów górniczej „Solidarności” u prezydenta Lecha Wałęsy. „Było to drugie spotkanie - relacjonuje główne jego wątki jeden ze związkowców - z prezydentem, dotyczące nieprawidłowości w handlu węglem. Przedstawiliśmy nasze zastrzeżenia co do działań mających zlikwidować ten proceder. Koncentrują się one jedynie na skutkach, nie zaś na przyczynach tego zjawiska. Co prawda są już protokoły NlK-u w tej sprawie, trwa około 180 postępowań prokuratorskich, lecz to nie wszystko co można zrobić. Zamyka się płotki, a nie rzeczywistych bonzów węglowej mafii” – pisaliśmy w 38 numerze TG.

Związkowcy przedstawili też głowie państwa propozycję, by dokonać kapitałowego połączenia kopalń węgla energetycznego z elektrowniami, zaś producentów węgla koksującego z koksowniami i hutami.

W tym numerze gazety wspomnieliśmy też o procesie likwidacji kopalń. „Ocenie stanu realizacji wniosków z przebiegu procesów likwidacji zakładów górniczych lub ich części w pierwszym półroczu br. sformułowanych przez Biuro Likwidacji Kopalu PAWK poświęcony był cykl narad, które odbyły się w dniach 14-19 bm. w siedzibie Agencji. Uczestniczyli w nich dyrektorzy i przedstawiciele kierownictw kopalń: Saturn, Porąbka-Klimontów, Jan Kanty, Pstrowski, Jaworzno, Paryż, Żory, Jowisz, Barbara-Chorzów, Siemianowice, a także przedstawiciele spółek węglowych” – pisał nasz dziennikarz.

Poza tym opublikowaliśmy rozmowę z Januszem Bajorskim, ówczesnym dyrektorem kopalni Dębieńsko. „Mimo że mamy takie niskie pokłady skoncentrowaliśmy się maksymalnie na wydobyciu. Mamy wydajność na 1 pracownika przekraczającą 6 tysięcy kilogramów, co daje nam dobre miejsce w Gliwickiej Spółce Węglowej. Wcale nie odbiegamy od innych kopalń, które mają grubsze pokłady, czyli praktycznie mają większe możliwości w tym zakresie. Jeszcze 2 lata temu mieliśmy osiem ścian, teraz tylko cztery. A do tego bardzo dobry park maszynowy w zakresie urabiania na ścianach, bardzo dobre polskie - co chciałbym szczególnie podkreślić - kombajny: KGS 345 i KGS 245 produkcji katowickiego Famuru – mówił dyrektor.

„Dreptanie w miejscu” – taki tytuł miał z kolei tekst o restrukturyzacji górnictwa. „Narastające problemy ze zbytem węgla z coraz większym trudem tłumione protesty załóg górniczych, stają się faktem. Trudna obecnie sytuacja polskiego górnictwa węgla kamiennego nie jest jednak wynikiem wyłącznie pozostałości po „starym”, czy też nieudolności kadr kierowniczych i sporów między aktorami społecznymi a zarządzającymi. Problem natury podstawowej, to brak zrozumienia po roku 1989 przez kierownictwo polityczne i gospodarcze państwa faktu, że przekształcenia strukturalne górnictwa węgla kamiennego nie mogą być zrealizowane siłami własnymi górnictwa” – pisaliśmy.

W rubryce „Górnicza statystyka” podaliśmy, że od początku roku do 19 września wydobyto 96 652 987 t węgla (plan zakładał 100 081 768); w tym okresie wyeksportowano 24 920 800 t, a na zwałach zalegało 3 473 790 t węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Deja: W 2026 r. wyprodukujemy o 1 mln ton węgla więcej, niż zakładaliśmy

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja poinformował w środę, że ze względu na rosnący popyt na węgiel energetyczny, spółka wyprodukuje w tym roku o 1 mln ton węgla więcej, niż planowała i sprzeda o 3 mln ton węgla więcej.

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.