PiS ponawia apel o współdziałanie w sprawie kryzysu finansowego

Natalli swiat aleksandra ARC

fot: ARC

Aleksandra Natalli-Świat, wiceprezes PiS

fot: ARC

PiS ponowiło we wtorek apel o porozumienie partii politycznych i rządu w sprawie kryzysu na światowych rynkach. Jak podkreśliła wiceprezes partii Aleksandra Natalli- Świat, trzeba w tej sprawie działać szybko, bo oznaki zawirowań w gospodarce są \"coraz bardziej niepokojące\".

W ubiegłym tygodniu PiS złożyło propozycję, która obejmowałaby wspólne działania rządu, opozycji, Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego, strony społecznej i związków zawodowych w celu stabilizowania sytuacji gospodarczej. PiS chciało także, aby doszło do spotkania liderów ugrupowań parlamentarnych. Prezes PiS Jarosław Kaczyński wyszedł także z inicjatywą spotkania z premierem Donaldem Tuskiem - napisała \"Gazeta Wyborcza\" za PAP.

Natalli-Świat podkreślała podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie, że obecnie \"nikt nie ma wątpliwości\", iż polska gospodarka ucierpi w efekcie światowego kryzysu. Dodała, że propozycja PiS dotycząca ograniczenia złego wpływu recesji na nasz kraj jest aktualna, a PiS wcale nie straszy Polaków w tej sprawie.

- Trzeba działać jak najszybciej. Same uspokajające wypowiedzi ministra (finansów) Jacka Rostowskiego tutaj naprawdę nie pomogą - oceniła.

Dodała, że w miniony czwartek zgodnie z zapowiedziami do premiera Donalda Tuska wpłynął list w tej sprawie od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. - Czekamy na odpowiedź PO - zaznaczyła.

Jak podkreśliła Natalli-Świat, podczas zaplanowanej na czwartek debaty sejmowej na temat projektu przyszłorocznego budżetu PiS będzie mówił o swoich uwagach do jego zapisów. Jako przykład założeń, które obecnie - jej zdaniem - \"nie zauważają zmian rzeczywistości\", podała kwotę przychodów z prywatyzacji. Według niej w aktualnej sytuacji gospodarczej sprzedaż majątku państwa na taką skalę wydaje się \"nieracjonalna\" i \"niepotrzebna\".

Z kolei szef klubu PO Zbigniew Chlebowski ocenił we wtorek w rozmowie z dziennikarzami, że od kilku dni obserwuje \"takie niepotrzebne naciąganie, taką spiralę\" wypowiedzi polityków w sprawie kryzysu.

W jego ocenie politycy nie zdają sobie sprawy z konsekwencji swoich słów. Zaapelował do opozycji \"o odpowiedzialne podejście i zaprzestanie używania retoryki kryzysu\" w odniesieniu do polskiego sektora bankowego, bo - jak zaznaczył - \"to się naprawdę może źle skończyć\".

Pytany o działania rządu w sprawie kryzysu finansowego, odpowiedział, że trwają spotkania Komitetu Stabilności Finansowej. - Minister finansów Jacek Rostowski z prezesem NBP Sławomirem Skrzypkiem, przedstawicielami rządu, wicepremierem do spraw gospodarki toczą częste i permanentne spotkania - mówił.

Podkreślił, że trwają rozmowy, analizy i to nie jest tak, że nic się nie dzieje. - Dzieje się, tylko nie wolno na rynku wprowadzać paniki, bo to się może źle skończyć - powiedział. Zdaniem Chlebowskiego polski sektor bankowy jest bezpieczny, ma dobrze funkcjonujący nadzór.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski