PIP: ok. 460 pracowników JSW może mieć zaniżone wynagrodzenia

fot: Maciej Dorosiński

26 czerwca Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy podejmie decyzję w sprawie dat i form akcji strajkowych w JSW

fot: Maciej Dorosiński

Ok. 460 przyjętych w tym roku do pracy nowych pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej miało nieprawidłowo naliczone wynagrodzenia; rekordziści mogli na tym stracić nawet 2 tys. zł miesięcznie - ustaliła Państwowa Inspekcja Pracy i zawiadomiła prokuraturę.

Taką informację przekazał w niedzielę rzecznik Okręgowego Inspektora Pracy w Katowicach Michał Olesiak. Zapowiedział, że szczegóły nieprawidłowości inspekcja przedstawi podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

"Jak ustalili inspektorzy pracy, w efekcie stosowania nieprawidłowych zasad wyliczania wynagrodzenia za pracę, niektórzy pracownicy mieli zaniżane wynagrodzenia - w skrajnym przypadku nawet o około 2 tys. zł miesięcznie. Nieprawidłowości w ustalaniu wynagrodzeń dotyczą około 460 pracowników i mogą obejmować okres ostatnich o ośmiu miesięcy" - poinformował rzecznik w komunikacie.

W efekcie kontroli inspektor pracy skierował do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa uporczywego naruszania praw pracowniczych (art.218 kodeksu karnego) oraz utrudniania kontroli (art. 225 kodeksu).

Przedstawiciele JSW nie odnieśli się w niedzielę do informacji PIP. PAP zwróciła się do spółki o komentarz w tej sprawie. Wcześniej spółka odrzucała związkowe zarzuty o łamanie pracowniczych.

Na łamanie prawa pracy w spółce w ostatnich miesiącach zwracali uwagę związkowcy, którzy toczyli w tej sprawie spór zbiorowy z zarządem firmy, niezależnie od sporu płacowego. Ostatecznie w listopadzie doszło do porozumienia w obu kwestiach.

W porozumieniu zarząd JSW zgodził się na modyfikację (od 1 grudnia) treści umów zawieranych z nowymi pracownikami spółki. Prawo do czternastej pensji i nagrody barbórkowej uzyskają oni (proporcjonalnie do przepracowanego okresu) po pół roku pracy, zamiast po roku. Także po pół roku nienagannej pracy będą z nimi zawierane umowy na czas nieokreślony. W umowach znajdą się zapisy o tym, że soboty są dniami wolnymi od pracy. Dotąd obowiązywał zapis, zgodnie z którym sobota mogła być dniem roboczym, za którego przepracowanie pracownik miał wolne w innym dniu tygodnia.

Chodziło o dążenie zarządu do wprowadzenia możliwości sześciodniowego tygodnia pracy kopalń, przy zachowaniu pięciodniowego tygodnia pracy górników. Teraz ustalono, że soboty będą dla wszystkich w spółce dniami wolnymi od pracy, jednak w uzasadnionych przypadkach (np. gdy trzeba zwiększyć wydobycie węgla) zarząd może ustanowić sobotę dniem roboczym, za zgodą związków.

Związkowcy domagali się również, aby pracodawca wypłacił pracownikom pieniądze, które stracili z powodu innych warunków umów. Nie osiągnięto w tej sprawie porozumienia. Gdy jednak pracownicy ci będą zatrudnieni na czas nieokreślony, będą mogli indywidualnie występować z roszczeniami w sądach.

W ramach sporów zbiorowych 6 lipca załoga JSW strajkowała dwie godziny na każdej z czterech zmian. Natomiast 19 października związkowcy zorganizowali w kopalniach strajk 24-godzinny. W razie dalszego braku porozumienia z zarządem związkowcy zapowiadali kolejny, 48-godzinny strajk na połowę listopada.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Norweski projekt Orlenu z unijnym dofinansowaniem dla innowacyjnych technologii klimatycznych

Atlas – wspólna inicjatywa firm Orlen Upstream Norway, Aker BP i Höegh Evi – otrzyma 223 mln euro z Funduszu Innowacyjnego Unii Europejskiej. Wsparcie posłuży do uruchomienia sieci transportu i magazynowania dwutlenku węgla na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Atlas ma umożliwić zatłaczanie 6 mln ton CO2 rocznie, a jego uruchomienie planowane jest na 2031 rok.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.

70-metrowy szyb likwidowanej kopalni zrównany z ziemią

Prawie 70-metrowy szyb dawnej kopalni Czechosłowackiej Armii (ČSA) w Karwinie przeszedł do historii.