PIP: Fiat spoźnił się z powiadomieniami o zwolnieniach

fot: Andrzej Bęben/ARC

Z końcem roku FAP zakończył produkcję modelu Panda Classic - najpopularniejszego miejskiego samochodu w Europie, produkowanego w Tychach od 2003 r.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Państwowa Inspekcja Pracy ustaliła, że tyska fabryka Fiata już w połowie ub. roku powinna powiadomić o przeprowadzaniu zwolnień grupowych, choć na o wiele mniejszą niż obecnie skalę. Choć naruszono wówczas procedurę, pracownicy dostali należne im świadczenia.

Inspektor PIP skontrolował firmę Fiat Auto Poland (FAP) na przełomie listopada i grudnia ubiegłego roku. Sprawdzano m.in. zwolnienia pracowników w 2012 r. Zgodnie z przepisami, jeżeli pracę traci powyżej 30 osób, są to zwolnienia grupowe, o których trzeba powiadomić urząd pracy oraz rozmawiać ze związkami zawodowymi. Kontrola wykazała, że w połowie ubiegłego roku nie dopełniono tego obowiązku.

- Inspektor pracy ustalił, iż zwolnienia były dokonane z naruszeniem przepisów, gdyż w połowie 2012 r. doszło do zwolnień grupowych w rozumieniu prawa (...), nie zachowano natomiast w tym zakresie procedury polegającej m.in. na powiadomieniu właściwego powiatowego urzędu pracy, konsultacji oraz zawarciu porozumienia ze związkami zawodowymi - powiedział w czwartek (10 stycznia) rzecznik katowickiego inspektoratu PIP Michał Olesiak.

Zastrzeżenia wynikają m.in. stąd, że - zgodnie z interpretacją PIP - wskazana w ustawie liczba zwalnianych pracowników (poniżej 30 osób, by nie były to zwolnienia grupowe) nie musi być liczona w miesiącu kalendarzowym, ale w ciągu miesiąca od pierwszego wypowiedzenia. Analizy wykazały, że w takim ujęciu zwolniono więcej niż 30 osób w ciągu jednego miesiąca, a więc dokonano zwolnień grupowych.

- Doszło jedynie do naruszenia procedury, natomiast nie oznacza to, że zwalniani pracownicy nie otrzymali przysługujących im odpraw - podkreślił rzecznik PIP.

Inspektorzy nie ukarali pracodawcy za te nieprawidłowości oraz nie skierowali wniosków np. do sądów czy prokuratury - wydali jedynie zalecenia pokontrolne, zalecając zaniechanie takich praktyk. Jeszcze w trakcie kontroli pracodawca poinformował właściwy urząd pracy o zamierzonych kolejnych zwolnieniach grupowych oraz zachował już wymaganą prawem procedurę.

- W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego wskazane naruszenia przepisów mogą być jednym z argumentów przy odwołaniu się pracownika do sądu, natomiast każdorazowo oceny skutków powyższego dokonuje sąd pracy - wskazał Olesiak.

Działające w fabryce Fiat Auto Poland związki zawodowe informowały wcześniej, że w ciągu minionych dwóch lat zatrudnienie w zakładzie zmalało o ok. 1,6 tys. osób - w drodze nieprzedłużania umów z pracownikami czasowymi lub zwolnień w niewielkich grupach (poniżej 30 osób), by nie były to zwolnienia grupowe. Kontrola PIP w części potwierdziła, że takie zwolnienia - faktycznie w niektórych okresach grupowe, choć niezgłoszone - miały miejsce.

W grudniu ubiegłego roku firma ogłosiła zamiar zwolnienia - w formie zwolnień grupowych - 1,5 tys. osób; później, w porozumieniu ze związkami zawodowymi, ograniczono tę liczbę do 1450. Informowanie poszczególnych pracowników o wytypowaniu ich do zwolnienia rozpoczęło się w styczniu. Odchodzący otrzymają odprawy w wysokości od 9 do 18 miesięcznych pensji, w zależności od stażu pracy.

Rzecznik FAP Bogusław Cieślar nie chciał komentować ustaleń PIP dotyczących sytuacji sprzed pół roku, podkreślając, że nie ma to nic wspólnego z trwającym obecnie i realizowanym w zgodzie z procedurą procesem restrukturyzacji zatrudnienia. Potwierdził, że spółka otrzymała zalecenia PIP i analizuje je.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami