Piotr Wilczek: Kolekcjoner honorowych odznak górniczych

Zasluzony gornik prl ARC

fot: ARC

Piotr Wilczek wierzy, że jego internetowe muzeum odznak będzie również służyć popularyzacji górniczych tradycji

fot: ARC

Tłoczone i odlewane, duże i małe, bądź to na szpilce, bądź na agrafce. Noszone w klapie marynarki lub na mundurze symbolizują najczęściej przynależność do określonej grupy, lub też posiadanie jakichś konkretnych umiejętności.


Odznaki – bo o nich mowa, zawsze były w modzie zarówno honorowe, jak i okolicznościowe. Każda branża może pochwalić się własnymi, a górnicza w szczególności. Wszak rozmaitych związków funkcjonujących za bramami kopalń nigdy nie brakowało.


Wiele na ten temat ma do powiedzenia Piotr Wilczek, były górnik z piekarskiego zakładu górniczego „Julian”, kolekcjoner odznak. W ciągu minionych dwudziestu lat zebrał pokaźną ich liczbę Wrażenie robią zwłaszcza przedwojenne.


– Odznaka Kopalni Doświadczalnej i Stacji Ratownictwa Górniczego w Mikołowie, odznaki górniczych związków zawodowych, organów nadzoru górniczego i marki zjazdowe – z dumą prezentuje swą kolekcję Wilczek.


Prawdziwą perełką jest duży emblemat na czako z lat trzydziestych ubiegłego stulecia. Niekwestionowane dzieło sztuki grawerskiej.


– Kiedyś odznaki wykonywano w miedzi i niklu. Najpierw powstawała matryca, następnie odznakę wypalano w piecu. Była to żmudna robota. Teraz wzór projektuje się na komputerze, aby następnie wybić go przy pomocy sztancy niczym monetę – odsłania tajniki starych i nowych technologii.


Zwykłe i honorowe


Odznaki występują najczęściej w formie metalowego znaczka, naszywki lub medalu. Dzielą się na honorowe, pamiątkowe, naukowe i „za sprawność”. Niektóre nadaje się tylko za zgodą władz danego resortu. Dla przykładu odznakę honorową „Zasłużony dla górnictwa RP” nadaje minister gospodarki, zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 28 listopada 2001 r. Odznaki ustanowione przez Polski Związek Honorowych Dawców Krwi, podobnie jak innych stowarzyszeń, nie wymagają kierowania wniosków do organów ministerialnych. Wydawanie decyzji o ich przyznaniu leży w kompetencji władz instytucji społecznych, naukowych, lub też specjalnie w tym celu powołanych komisji.


– Działające przy kopalniach kluby honorowych dawców krwi i miłośników turystyki skupiały zawsze najliczniejsze rzesze pracowników, stąd też liczba odznak, które nadawały, jest wyjątkowo duża. Trzecią kategorię stanowią odznaki związkowe. Za PRL-u funkcjonowały ponadto odznaki wręczane za osiąganie określonych norm w pracy. Te odeszły już do lamusa historii, ale też ich wartość kolekcjonerska rośnie – wyjaśnia piekarski hobbysta.


Internauci zdziwieni


Od niedawna Piotr Wilczek piastuje funkcję kustosza muzeum odznak. Nie jest to jednak zwykłe muzeum, a wirtualne. Zbiory prezentowane są w witrynie internetowej.


– To było moje marzenie. Uważam, że trzeba dzielić się swoimi zainteresowaniami z otoczeniem. Dlatego każdy element mojego zbioru zeskanowałem i dokładnie opisałem, tak aby zwiedzający mogli obejrzeć najdrobniejsze szczegóły – tłumaczy.


Internauci odwiedzają zbiory, zadają pytania. Dla wielu z nich wizyta w muzeum to zarazem pierwsze w życiu spotkanie z górnictwem.


– Ludzie oglądają, zadają pytania, a nawet wyrażają zdziwienie, tak jak pewna pani z Olsztyna, która nie mogła uwierzyć w to, że na górniczym mundurze nosi się stopnie niczym w wojsku. Ja zaś mam satysfakcję, mogąc przybliżyć rodakom cząstkę górniczej rzeczywistości – podsumowuje Wilczek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dabrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy.

Gliwiczanie zamieniają plastik w monumentalną sztukę

Specjalistyczne maszyny, prasa termiczna, drukarki 3D i setki plastikowych nakrętek oraz butelki PET przynoszone bezpośrednio przez mieszkańców. Przez dwa intensywne lipcowe weekendy Centrum Edukacji Ekologicznej Przedsiębiorstwa Zagospodarowania Odpadów Sp. z o.o. w Gliwicach zamieniło się w unikalne, upcyklingowe „laboratorium” produkcyjne. Pod okiem artystki wizualnej Matyldy Sałajewskiej Gliwiczanie testowali granice tworzyw sztucznych z odzysku, tworząc elementy pod wielkoformatową instalację kinetyczną.

Górnik z Chwałowic zwycięża debiutując w nowej dyscyplinie

Cage Boxingu to boks w rękawicach do MMA. Zawodnicy walczą ze sobą na ringu o wielkość 9 metrów kw. Reguły walki są bardzo zbliżone do bokserskich. Ciosy proste, sierpowe czy haki – wszystko jest dozwolone. Rywalizacja trwa przez 3 rundy po 3 minuty.

Uwaga! Startuje kolejna edycja projektu „Pamiętniki kobiet z rodzin górniczych”

Po raz drugi pod egidą Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, a po raz szósty w całej historii projektu, zapraszane są wszystkie panie, związane z branżą górniczą, do napisania lub nagrania swoich wspomnień. Już we wrześniu zaplanowano spotkania pamiętnikarskie, a od sierpnia trwa nabór nowych opowieści.