Piotr Rykala: Kompromis osiągnięty przy stole
fot: Jarosław Galusek
- Zeszły rok, który był bardzo dobrym rokiem, pierwszym takim od 15 lat w polskim górnictwie, pokazał, że zarząd nie chowa wynagrodzeń pracowniczych pod dywan - przypomina Piotr Rykala
fot: Jarosław Galusek
Rozsądek z obu stron spowodował, że w trudnych wielogodzinnych rozmowach udało się wypracować kompromis - mówi dla portalu nettg.pl Piotr Rykala, wiceprezes Kompanii Węglowej
W kilka dni po zawarciu porozumienia mam pozytywne refleksje. Chociaż od maja musieliśmy spotykać się wielokrotnie - w sporze zbiorowym z udziałem mediatora, czy wreszcie w obecności przewodniczącego Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego pana wojewody - rozsądek z obu stron spowodował, że w trudnych wielogodzinnych rozmowach udało się wypracować kompromis.
Na pewno nie zadawala on w pełni uczestników konfliktu, ale jest kompromisem wypracowanym przy stole negocjacyjnym. Po rozmowach czytam doniesienia prasowe i komentarze na portalach internetowych i doczytuję się opinii, że to wszystko było wcześniej ustalone, a negocjacje to „gry i zabawy”. Życzyłbym tym, którzy piszą takie opinie przeżywania w rzeczywistości tych „gier i zabaw”.
Wracając jednak do sedna, należy wyrazić autentyczne podziękowanie panu wojewodzie, który zna środowisko górnicze i trudne uwarunkowania tego środowiska. Jako prowadzący rozmowy chcę też podziękować koleżankom i kolegom z zarządu i przedstawicielom strony społecznej. Udowodniliśmy sobie wzajemnie, że trudne problemy można załatwiać przy stole, a nie na ulicach.
Ponieważ uczestniczę we wszystkich negocjacjach od początku istnienia Kompanii Węglowej, mogę stwierdzić, że ostatnie negocjacje były trudne. Po raz pierwszy dla związków zawodowych priorytetem nie były wynagrodzenia, lecz walka o byt Kompanii Węglowej w latach następnych. A problemy przed tą firmą są znaczne, bo uwarunkowania dotyczące krajowego rynku zbytu węgla energetycznego i uwarunkowania zewnętrzne - import na poziomie 12 mln ton – stawiają przed Kompanią Węglową trudne wyzwania.