Piotr Reiss zepsuł fetę Górnikowi

W Zabrzu nie było fety z okazji powrotu Górnika do ekstraklasy. Zabrzanie przegrali z Wartą Poznań 2:3 i kolejną szansę na celebrowanie awansu będą mieli we wtorek 1 czerwca w Ząbkach, gdzie zmierzą się z Dolcanem. Orkiestra górnicza KWK „Sośnica-Makoszowy” nie miała okazji, by zagrać triumfalnego marsza…

W ekipie broniącej się przed spadkiem Warty znakomite spotkanie rozegrał zbliżający się do 40-tki Piotr Reiss, który strzelił dwie bramki i zaliczył jedną asystę. W rundzie jesiennej popularny „Reissik” także trafił do siatki zabrzan, więc można powiedzieć, że ten doświadczony piłkarz jest katem Górnika…

- Przykro mi, że zepsuliśmy fetę Górnikowi, ale jestem przekonany, że w następnej kolejce zabrzanie przypieczętują swój awans. Zagraliśmy niezwykle ofiarnie i ambitnie, zaś zwycięstwo dedykujemy naszemu prezesowi, który leży w szpitalu. Mam szczęście do Górnika, prawie w każdym spotkaniu strzelam mu gole. Tak to jakoś mi wychodzi – zwierzył się portalowi nettg.pl Reiss, który po meczu był niezwykle zadowolony z siebie i kolegów. Najmniej do śmiechu było Przemysławowi Otuszewskiemu, który wracał do Poznania ze złamanym nosem…

Oto co powiedzieli na pomeczowej konferencji prasowej trenerzy obu drużyn:
Marek Czerniawski (Warta): - Górnik dobrą grą w rundzie wiosennej zasłużył na awans i wierzę, że w następnej kolejce dopnie swego. Ja cieszę się ze zwycięstwa, bo przełamaliśmy złą passę. Nie zasłużyliśmy na niektóre remisy i porażki, które przytrafiały nam się do tej pory. Wygrana dała nam utrzymanie i walczymy teraz o poprawę lokaty. Kończyliśmy mecz ze złamanym nosem i bardzo dobrze, bo przedtem brakowało tego zaangażowania. Dziś widziałem, że chłopcy dali z siebie wszystko i za to im dziękuję.

Adam Nawałka (Górnik): Gratuluję zwycięstwa gościom. Ta porażka bardzo boli. Boli wszystkich, kibiców i zawodników. Trzeba to jednak przyjąć „na klatę” i wyciągnąć wnioski. Piłka uczy pokory i dzisiaj mamy tego przykład. To także doskonały materiał szkoleniowy, z którego na pewno wyciągniemy wnioski. Nie ma mowy o spuszczeniu głowy nawet o centymetr, bo cel jest przed nami i należy zrobić wszystko, by go osiągnąć. Przed dzisiejszym meczem chyba za bardzo uwierzyliśmy w to, że ten krok już mamy zrobiony.

Górnik Zabrze - Warta Poznań 2:3 (1:2)
0:1 - Reiss 6\'
1:1 - Zahorski 31
1:2 - Reiss 43
2:2 - Zahorski 65
2:3 - Kaźmierowski 73

Górnik: Nowak - Danch, Banaś, Pazdan, Magiera - Przybylski, Strąk, Balat (69 Cebula), Wodecki (70 Pitry) - Zahorski, Świątek.
W rezerwie: Szmatuła - Kantor, Marciniak, Trznadel, Kamiński.
Warta: Radliński - Wichtowski (88 Ignasiński), Jankowski (71 Przybyszewski), Strugarek, Otuszewski - Magdziarz, Bekas, Marciniak, Iwanicki - Reiss, Kaźmierowski (82 Mazurek).
W rezerwie: Miszczuk - Pawlak.

Sędziował: Paweł Pskit (Łódź). Żółte kartki: Przybylski, Zahorski, Magiera (Górnik) - Strugarek, Otuszewski (Warta). Widzów: 10 000.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nocna Szychta z wąskotorówką w ostatni weekend wakacji

Już w piątek 28 sierpnia o 19:20 rozpocznie się Nocna Szychta, czyli wieczorno-nocna przejażdżka koleją wąskotorową. W ostatni weekend wakacji innych atrakcji, które przygotowały Górnośląskie Koleje Wąskotorowe też nie zabraknie.

Od Jana Wyżykowskiego do KGHM. Jak powstawało pierwsze polskie zagłębie miedziowe?

To był prawdziwy przełom. 23 marca 1957 roku cztery rdzenie wiertnicze z okolic Sieroszowic zmieniły los Dolnego Śląska i całej Polski – potwierdziły obecność chalkozynu i dały początek Legnicko‑Głogowskiemu Okręgowi Miedziowemu (LGOM) oraz KGHM Polska Miedź. W ciągu kilkunastu lat „z niczego” wyrosło wielkie zagłębie wydobywczo‑hutnicze.

Mija 46. rocznica rozpoczęcia strajku w kopalni Manifest Lipcowy. Pamiętasz jak to było?

Na Śląsku powstaje nowa, energetyczno-górnicza uczelnia – we wrześniu pierwsze zajęcia!

Na siedzibę uniwersytetu wybrano Radzionków, ponieważ – jak podkreślają organizatorzy - to miasto łączy w swojej historii zarówno energetykę, jak i górnictwo. Słynie ponadto z przysłowiowej, śląskiej gościnności.