Piotr Duda: Wicepremier przypomniał sobie o Śląsku przed wyborami

Duda Piotr AZ

fot: Anna Zych

Piotr Duda, szef Śląsko - Dąbrowskiej "S" chce były wsparcie ze strony związku trafiło do najbardziej potrzebujących i było dobrze wykorzystane

fot: Anna Zych

- Wicepremier Pawlak wie, że na poparcie środowiska związkowego nie ma co liczyć i może właśnie dlatego tak dobrał sobie rozmówców podczas pobytu na Śląsku - zastanawia się Piotr Duda, przewodniczący Regionu Śląsko-Dąbrowskiego \"Solidarności\".

Piątek upłynął na Śląsku pod znakiem całodziennej wizyty wicepremiera i ministra gospodarki odpowiedzialnego m.in. za branżę węglową - Waldemara Pawlaka. Na spotkania z wicepremierem zaproszono studentów dwóch śląskich uczelni: Akademii Ekonomicznej oraz Politechniki Śląskiej i rzemieślników, jednak zabrakło zarówno górników jak i przedstawicieli tradycyjnych na Śląsku gałęzi przemysłu. Petycję ze skargą na zerwanie dialogu społecznego i z prośbą o jak najszybsze spotkanie robocze związkowcy z JSW wręczyli wicepremierowi w kuluarach, poza oficjalnym programem wizyty.

O komentarz poprosiliśmy Piotra Dudę, szefa Śląsko-Dąbrowskiej \"Solidarności\".

Piotr Duda: - Szkoda, że Pan Premier Pawlak dopiero teraz - gdy toczy się kampania wyborcza - znalazł czas, by przyjechać na Śląsk. Brakowało go tu wcześniej, choćby wówczas, gdy toczył się konflikt w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Wtedy minister gospodarki nie miał dla nas czasu, a szkoda.

A czy w dniach silnego przesilenia na linii rząd-związki zawodowe Śląsko-Dąbrowska \"Solidarność\" nie dostrzega w Waldemarze Pawlaku kogoś w rodzaju \"wysłannika pokoju\"? Na ile Pawlak, który w sprawach gospodarczych wielokrotnie dystansował się od decyzji innych członków rządu, postrzegany jest przez związek jako elastyczniejszy partner do zawarcia kompromisu?


- Niestety niczym się dla nas nie różni od pozostałych przedstawicieli rządu. Co prawda kiedyś myśleliśmy inaczej, ale widać już, że premier Pawlak nie chce brać za nic odpowiedialności.

Czy pominięcie podczas wizyty Pawlaka robotników, górników, przedstawicieli klasy przemysłowej jest dla \"Solidarności\" znaczące?


- Być może wicepremier Pawlak zdał sobie sprawę, że dziś na poparcie środowiska związkowego nie ma co liczyć i właśnie dlatego w taki sposób dobrał sobie rozmówców podczas spotkań w Katowicach i Gliwicach, by uniknąć konfrontacji z trudniejszym partnerem?

Czytaj więcej:
Katowice: Związkowcy JSW ze skargą u Waldemara Pawlaka
Wicepremier Pawlak na Śląsku: Rozmowy o kryzysie ze studentami i przedsiębiorcami

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie