Piotr Duda o Grzesiku: Dla mnie nie ma lepszego kandydata

Duda Piotr AZ

fot: Anna Zych

Piotr Duda, szef Śląsko - Dąbrowskiej "S" chce były wsparcie ze strony związku trafiło do najbardziej potrzebujących i było dobrze wykorzystane

fot: Anna Zych

Piotr Duda, przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” bardzo dobrze ocenia wybór Jarosława Grzesika na nowego przewodniczącego Solidarności w Kompanii Węglowej.

- Dla mnie nie ma lepszego kandydata na to stanowisko, Jarek jest przewodniczącym największej organizacji związkowej, w kopalni Bobrek-Centrum, a także wiceprzewodniczącym Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność, bardzo cieszę się, że tak się stało – powiedział w rozmowie z nettg.pl Piotr Duda, komentując wybór nowego szefa „S” w Kompanii.

Nowy przewodniczący największej zakładowej struktury Solidarności w kraju ma 46 lat. Pracę w górnictwie rozpoczął w 1983 roku w bytomskiej kopalni Bobrek. Do Solidarności wstąpił po reaktywacji związku na przełomie lat 80. i 90. Jego kandydaturę poparło 37 z 47 delegatów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.