Piłkarze GKS Katowice zamierzają pobić „Górali”. Areną ich sobotniego starcia z Podbeskidziem Bielsko Biała (22 maja, godz. 19) będzie stadion przy ulicy Bukowej, na którym katowiczanie zamierzają się zrehabilitować po fatalnym meczu z Widzewem i zdobyć 3 punkty.
Chcą tego dokonać mimo straty dwóch istotnych dla zespołu zawodników. Do końca sezonu nie zagra Paweł Buśkiewicz, który doznał poważnej kontuzji 1 maja w spotkaniu z Wisłą Płock. Badanie USG wykazało, że „Buśka” ma naderwany mięsień i sporej wielkości krwiak. Leczenie potrwa kilka tygodni, a to oznacza jedno - do końca rozgrywek Buśkiewicz na pewno nie wybiegnie już na boisko.
Dobre informacje dotarły natomiast z Poznania, gdzie na kontrolę po operacji kolana pojechał Tomek Owczarek. Lekarze orzekli, iż kolano goi się poprawnie i można rozpocząć rehabilitację. Wszystko zmierza zatem w dobrym kierunku, a przed wychowankiem AKS Górnik Niwka kilkumiesięczny okres wytężonej pracy rehabilitacyjnej. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że Owczarek wróci na boisko we wrześniu.
Być może w nowym sezonie „GieKSa” będzie już w nowych rękach. O przejęcie klubu stara się bowiem spółka „Centrozap”. Wcześniej prowadzone były negocjacje z Katowickim Holdingiem Węglowym, który przez ponad 15 lat sponsorował piłkarzy. Ale w ostatnim okresie rozmowy zostały zawieszone. Mimo wszystko kurator klubu Wojciech Cygan jest optymistą i liczy, że w nowym sezonie zespół będzie miał solidne podstawy finansowe.
Pierwszy efekt surowcowej gorączki, czyli kierunki górnicze na topie
Tegoroczna rekrutacja na studia wyższe okazała się historyczna. Przypomnijmy zatem, że reforma edukacji z lat 2014–2016 objęła obowiązkiem szkolnym sześciolatki. Decyzja ta doprowadziła do powstania tzw. podwójnych roczników. Choć z tego pomysłu szybko zrezygnowano to jednak kumulacja stała się nieunikniona i w roku akademickim 2026/2027 mamy do czynienia z pierwszą jej odsłoną.