Piłkarska legenda z węglowego regionu. W kopalni pracowali jego dziadek i ojciec

1614254012 david villa fc barcelona

fot: ARC/FC Barcelona

David Villa (po prawej) największe triumfy w piłce klubowej święcił w barwach FC Barcelony

fot: ARC/FC Barcelona

Słowem „El Guaje” kiedyś w górniczej Asturii określano młodego pomocnika górników. Taki też pseudonim nosi jeden z najlepszych napastników w historii futbolu, czyli Hiszpan David Villa. W jego przypadku El Guaje tłumaczono jako „dzieciak”, tak jak najczęściej jest ono używane. Jednak związki tego piłkarza z górnictwem są tak silne, że używanie w stosunku do jego osoby nawet pierwszego znaczenia tego słowa jest jak najbardziej uzasadnione.

Mało jest piłkarzy na świecie, którzy mogą poszczycić się zdobyciem tytułu Mistrza Świata i Mistrza Europy, a ponadto do listy swoich dokonań mogą dopisać triumf w Lidze Mistrzów, Superpucharze Europy czy Klubowych Mistrzostwach Świata. Do tego trzy mistrzostwa Hiszpanii, trzy Puchary Króla, trzy Superpuchary Hiszpanii i mnóstwo indywidualnych wyróżnień. Takim dorobkiem może pochwalić się Villa, który jest najskuteczniejszym zawodnikiem w historii reprezentacji Hiszpanii. W 98 spotkaniach strzelił 59 bramek. Należy przy tym wspomnieć, że w La Furia Roja (wściekła czerwień lub czerwona furia – tak kibice mówią o hiszpańskiej drużynie) występowały takie legendy jak Raul, Fernando Torres czy Emilio Butragueño, którzy także potrafili znaleźć drogę do bramki przeciwnika. 

Upór ojca górnika
Villa urodził się 3 grudnia 1981 r. w rodzinie z górniczymi tradycjami. W kopalni pracowali jego dziadek i ojciec, który jest dla niego bardzo ważną postacią. Gdyby nie Jose Manuel Villa i jego upór, prawdopodobnie nigdy byśmy nie obejrzeli El Guaje w koszulkach takich klubów jak Valencia CF, FC Barcelona czy Atletico Madryt.

David Villa, będąc dzieckiem, doznał poważnego złamania nogi. Lekarze rozważali nawet amputację prawej kończyny. Nie zgodził się na to ojciec. W czasie rehabilitacji przyszły mistrz świata doskonale wyćwiczył lewą nogę. Jak się później okazało, to stało się jego wielkim piłkarskim atutem. W chwili, gdy zdobywał kolejne tytuły, eksperci i dziennikarze rozpływali się nad umiejętnościami piłkarza. Doskonale wytrenowane obie nogi, umiejętność strzelania rzutów karnych i wolnych, dobra gra głową, podcinki, strzały finezyjne i do tego niesamowity instynkt w polu karnym – tak wygląda przepis na króla strzelców Mistrzostw Europy z 2008 r. i zdobywcy drugiego miejsca w klasyfikacji strzelców na Mundialu w 2010 r. Villa w siedmiu klubach, w których występował w seniorskiej piłce, w sumie strzelił 316 bramek w 581 występach.

Jego relacje z ojcem górnikiem doskonale przedstawia wypowiedź, której udzielił mediom dwa dni przed finałem Mundialu w 2010 r., w którym Hiszpania zmierzyła się z Holandią. 

Synowska wdzięczność
– Zaraz po finale jadę do Asturii podziękować ojcu. Wszystko mu zawdzięczam, bez niego niczego bym nie osiągnął, kuśtykałbym pewnie rano do jakiegoś biura, nie byłbym piłkarzem. Nie ściągnęłaby mnie do siebie Barcelona, nie byłbym mistrzem Europy, nie grałbym w finale mistrzostw świata. Moje życie nie byłoby nic warte – powiedział napastnik, który dwa dni później zdobył Puchar Świata.

Największe triumfy w piłce klubowej Villa święcił w FC Barcelonie. To w 2010 r., w czasie jego gry w katalońskim klubie, doszło do katastrofy w chilijskiej kopalni miedzi. 33 górników przez 69 dni było uwięzionych pod ziemią.

– Śledziłem akcję ratunkową, jak wielu ludzi na świecie, ale dla mnie miała ona wyjątkowe znaczenie. Od dziecka jestem związany z górnictwem i to się nigdy nie zmieni – powiedział wówczas napastnik, który wysłał górnikom swoje koszulki z autografami. Na jednej z nich napisał „bądź silny”, a na drugiej osobistą wiadomość dla jednego z zasypanych, Franklina Lobosa, w przeszłości piłkarza. 

Lokalny patriota
Villa ogłosił zakończenie kariery w listopadzie 2019 r. Jego ostatnim klubem był Vissel Kobe grający w japońskiej pierwszej lidze. W Kraju Kwitnącej Wiśni hiszpański snajper w 28 występach zdobył 13 bramek. Wcześniej jeszcze przez cztery lata występował na amerykańskich boiskach. W barwach New York City zagrał 117 razy. W tym czasie 77 razy pokonywał bramkarzy.

Villa zawsze był lokalnym patriotą. Na jego piłkarskich butach znajdowała się flaga Asturii. Region ten położony jest w północno-zachodniej Hiszpanii i jest zamieszkiwany przez ponad 1 mln ludności. Słynął on z przemysłowych tradycji, m.in. górniczych. Kopalnie były skoncentrowane w południowo-zachodnich i centralnych obszarach Asturii. Obecnie działa tam jeden zakład wydobywczy. W związku z planami wprowadzenia Europejskiego Zielonego Ładu, z 78 asturyjskich gmin aż 57 będzie bezpośrednio lub pośrednio dotkniętych skutkami dekarbonizacji.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zapraszają na pierwsze zajęcia Energetyczno-Górniczego Uniwersytetu III Wieku

Nowy Uniwersytet III Wieku o profilu energetyczno-górniczym ma na celu stworzenie miejsca, w którym zawodowcy związani z górnictwem i energetyką będą mogli pogłębiać wiedzę o historii śląskiego przemysłu oraz współczesnych wyzwaniach technologicznych.

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.