Pikieta pod siedzibą JSW

Demonstracja JSW 12 GAL

fot: Jaroslaw Galusek

Piątkowej manifestacji towarzyszyły huk petard, gwizdy oraz palenie kukieł i opon

fot: Jaroslaw Galusek

+22 Zobacz galerię

Galeria
(25 zdjęć)

Związkowa pikieta pod budynkiem Jastrzębskiej Spółki Węglowej trwała około godziny. Wcześniej związkowcy zebrali się pod hotelem „Diament”, skąd w asyście policji przemaszerowali pod siedzibę JSW.

Rozczarowani nieobecnością członków zarządu manifestanci zapowiedzieli, że jeszcze dzisiaj pojawią się w kopalni „Budryk”, gdzie ma odbyć się spotkanie załogi z udziałem wiceprezesa Ślęzaka.

- Chcemy zwrócić uwagę na łamanie praw pracowniczych w JSW, nie działo się to nawet w czasach komuny. Po dzisiejszych materiałach w mediach widać, że prezesi Marian Ślęzak i Jarosław Zagórowski wypowiedzieli otwartą wojnę związkom w Jastrzębskiej Spółce Węglowej – mówił w trakcie manifestacji Zdzisław Chętnicki, przewodniczący „Kadry” w JSW.

Pikietę obserwowali nieliczni pracownicy biura zarządu JSW. Większość z osób zatrudnionych w biurze spółki została oddelegowana do wykonywania zadań służbowych poza budynek. Zdaniem jastrzębskiej policji w demonstracji wzięło udział około 700 osób. Organizatorzy twierdzili, że protestujących jest nawet 1000.

Zobacz poniżej galerię zdjęć.

Związkowi liderzy poinformowali, że pod wnioskiem o odwołanie Mariana Ślęzaka, wiceprezesa pochodzącego z wyboru załogi, udało się zebrać ok. 10 tys. podpisów. Wniosek został złożony w biurze podawczym spółki, skąd ma trafić do rady nadzorczej. Ta ostatnia podejmie decyzję w sprawie zorganizowania referendum, mającego na celu odwołanie wiceprezesa.

Związkowcy zwrócili się do zarządu z żądaniem wycofania się z decyzji dotyczących wypowiedzenia układów zbiorowych pracy i przejęcia przez spółkę, jako jedynego pracodawcę, pracowników kopalń. W razie nie spełnienia tych żądań do jutra (czyli do 25 kwietnia) zapowiedzieli spór zbiorowy i zorganizowanie strajku.

Zarząd firmy, najbardziej wśród spółek węglowych dotkniętej skutkami kryzysu na rynku stali i koksu, przekonuje, że jego działania służą osiągnięciu takiej elastyczności działania firmy, by bez zwolnień pracowników mogła przetrwać trudny okres. Narusza to jednak - jak mówi prezes spółki, Jarosław Zagórowski - interesy niektórych związkowych liderów.

Przebiegającą w huku petard i przy akompaniamencie gwizdów piątkową manifestację zorganizowano m.in. pod hasłami \"Układy zbiorowe - tak, opcje walutowe - nie\" oraz \"Inwestycje tak - nowy biurowiec nie\". Przed siedzibą JSW związkowcy podpalili opony, spalili też kukły symbolizujące prezesa i jego zastępcę ds. pracy, domagając się odwołania tego drugiego. Wewnątrz gmachu związkowcy prowizorycznie zabili deskami wejścia do biur. Deski pobrudzili smarem.

Od początku roku w JSW trwa spór płacowy; związki nie godzą się na całkowite zamrożenie płac, co jest jednym z elementów planu kryzysowego. Konflikt w spółce zaostrzył się, gdy zarząd ogłosił, że od maja pracodawcą górników będzie bezpośrednio JSW, a nie - jak dotąd - poszczególne tworzące ją kopalnie. Z tym wiąże się docelowo wypowiedzenie starych układów zbiorowych, by w ciągu roku wynegocjować jeden nowy układ.

- Nie chcemy nic odbierać pracownikom, żadnych przywilejów. Dla nich nic się nie zmienia. Ale musimy działać, bo kryzys obnażył słabości naszej spółki, przede wszystkim brak elastyczności. Dążymy do tego, by wypracować jeden model uczciwego płacenia za pracę i zyskać elastyczność w reagowaniu sytuację rynkową – argumentował w rozmowie z nettg.pl prezes Zagórowski.

Czytaj: JSW wprowadzi czterodniowy tydzień wydobycia?

Galeria: Manifestacja związkowców Jastrzębskiej Spółki Węglowej (zdjęcia: Jarosław Galusek)



MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo we mgle. I coraz ciszej o tym, co dzieje się w kopalniach...

Zaczynam się zastanawiać, jakie znaczenie ma nasze górnictwo węglowe i dla kogo. Powie ktoś z czytelników, że troszkę mijam się z rozumem, ale mój wniosek wynika z uważnej lektury różnych mediów i publikacji naukowych. W mediach o górnictwie węglowym pisze się przy okazji nagłych zdarzeń. O tym, co się dzieje w kopalniach, coraz ciszej. A w publikacjach naukowych coraz mniej o nowych rozwiązaniach związanych z wydobyciem węgla i poprawą efektywności wydobycia. Przestało to być ważne! W sezonie letnim można odnieść wrażenie, że nic w górnictwie się nie dzieje, a ważne są wydarzenia o zupełnie innym charakterze. 

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.

Wszystko o górniczych płacach. Jakie było średnie wynagrodzenie?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o płacach górników, które były zróżnicowane w zależności – na przykład – od kondycji kopalń i spółek węglowych. Ale w 31. numerze „Trybuny Górniczej” z 8 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.