Pieszyce: pogromca legendy Złotego Pociągu chce odkopać kopalnię

fot: Tomasz Rzeczycki

Jedno z dawnych wejść do Kopalni Augusta

fot: Tomasz Rzeczycki

Wrocławski prawnik i pasjonat górnictwa zamierza udostępnić nieczynną kopalnię rud metali Augusta w Górach Sowich. Fedrowanie zakończono w niej na przełomie XIX i XX wieku.

- Właścicielem gruntu, na którym znajduje się Kopalnia Augusta są Lasy Państwowe Nadleśnictwo Świdnica i Leśnictwo Pieszyce. Kopalnia znajdowała się na zboczu wzniesienia Kokotna Łąka w Kamionkach - informuje Sławomir Szel z Urzędu Miasta i Gminy Pieszyce.

Teren kopalni leży w obszarze Natura 2000 PLH 020071 Ostoja Nietoperzy Gór Sowich.

Wyższy Urząd Górniczy zatwierdził pole górnicze Kopalni Augusta w 1893 r. Kopalnia funkcjonowała w latach 1897-1900, lecz w spisach pozostawała jeszcze trzynaście lat później. Eksploatowano w niej niemal pionową żyłę barytowo-kwarcową. Poza barytem pozyskiwano srebro i ołów. Wydobycie odbywało się na pięciu poziomach połączonych szybem. Na powierzchnię prowadziły też dwie sztolnie: jedna do najwyższego poziomu i druga od najniższego, służąca do odwadniania kopalni.

- Udostępnienie kopalni polegać ma na udrożnieniu dawnego wlotu sztolni transportowej, spuszczeniu wody, zabezpieczeniu wlotu i ewentualnie podjęciu prac przy oczyszczeniu szybiku wentylacyjnego - wyjaśnia Krzysztof Krzyżanowski, pomysłodawca przedsięwzięcia.
- Obecnie jedyna i niebezpieczna droga prowadzi właśnie przez ten szybik. Co do udostępnienia sztolni na cele turystyczne, taki pomysł może być rozpatrywany po zakończeniu etapu I i analizie stanu kopalni - dodaje.

Krzysztof Krzyżanowski to wrocławski prawnik i penetrator dawnych kopalń rud metali na terenie Sudetów. Wraz z Dariuszem Wójcikiem jest współautorem książki "Zapomniane podziemia". Napisał też książkę "Podziemny świat Kamionek", której znaczna część poświęcona jest Kopalni Augusta. Sławę zyskał jednak w 2018 r. publikacją "Śladem złotego pociągu". W książce tej, będącej opisem jego prywatnego dochodzenia, zdemaskował oszustwo wałbrzyskie, czyli nieprawdziwą legendę o rzekomo ukrytym w tym mieście niemieckim pociągu ze skarbami.

Oficjalne starania o udostępnienie Kopalni Augusta rozpoczęły się w czerwcu 2018 r. Na jednym z portali internetowych założona została stronka propagująca akcję. Inicjator działań odbył też spotkanie z władzami samorządowymi Pieszyc oraz w jednym z ogólnopolskich miesięczników poświęconych historii opisał swój zamysł udostępnienia jej.

- W mojej ocenie to bardzo piękna kopalnia i warto to zrobić. Bezkosztowo oczywiście się nie uda. Z pewnością pojawią się koszty wizji lokalnych, sprzętu budowlanego, takiego jak koparka czy agregaty etc, noclegów i zakwaterowanie ekipy - uważa Krzysztof Krzyżanowski.

Niezależnie od wrocławskiego prawnika, swoje plany względem Kopalni Augusta ma Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu. W ramach realizacji jednego z jej programów planowane jest wykonanie na podstawie istniejących już projektów technicznych krat zabezpieczających w Kopalni Augusta. Na razie jednak RDOŚ nie zdobył na ten cel funduszy i prace nie mogły zostać podjęte.

Na terenie gminy Pieszyce poza Kopalnią Augusta funkcjonowało jeszcze kilka innych. Obecnie wejście do żadnej z nich nie jest bezpieczne. Najbardziej popularną i możliwie dostępną jest tak zwana. "Smocza Jama", czyli kilkudziesięciometrowe wyrobisko położone w centrum wsi Kamionki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.