Pierwszy i ostatni krok

fot: Anna Zych

Lucjan Borowiec, nadsztygar górniczy w kopalni Mysłowice-Wesoła.

fot: Anna Zych

Lucjan Borowiec, nadsztygar górniczy, kierownik oddziału likwidacji i zbrojeń.

Pracuje w kopalni od 13 lat, trafił tu bezpośrednio po studiach na Akademii Górniczo-Hutniczej.

- Zacząłem jako stażysta, przechodziłem potem kolejne szczeble zawodowego wtajemniczenia. Jestem przedstawicielem pierwszego pokolenia w mojej rodzinie, które związało się z górnictwem - wspomina.

Uważa, że w kopalni, gdzie pracuje szereg maszyn i urządzeń i występuje wiele zagrożeń, musi panować bezwzględna dyscyplina. Można ją porównać z dyscypliną wojskową. Wszystko po to, żeby zapewnić ludziom bezpieczeństwo, bo nawet niewielkie błędy powodują ogromne konsekwencje. Pan Lucjan przez lata pracował w oddziale przygotowawczym, najpierw jako nadgórnik, potem sztygar, a następnie kierownik oddziału. Swoje obecne stanowisko kierownika oddziału likwidacji i zbrojeń zajmuje od października ubiegłego roku. Nie czuje, aby roboty likwidacyjne były mniej ważne dla kopalni niż praca w przodku.

- Praca w dziale likwidacji pozwala na szersze widzenie całej kopalni. Odział likwidacyjno-zbrojeniowy dba o zaopatrzenie w sprzęt całego rejonu, w którym prowadzone jest wydobycie, przygotowuje pole dla oddziału wydobywczego. Spoczywa na nas duża odpowiedzialność, bo od tego, w jaki sposób przygotujemy fronty wydobywcze zależy praca całego zakładu. Nasza rola zaczyna się wówczas, gdy trzeba zazbroić ścianę i staramy się to zrobić w jak najszybszym czasie. Kolejna faza naszej pracy rusza po wybraniu ściany, gdy trzeba odzyskać pracujący w niej dotąd bardzo drogi sprzęt i zamknąć rejon. To my robimy ostatni krok.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tramwaje Śląskie starają się o odblokowanie 450 mln zł wsparcia z UE

Tramwaje Śląskie starają się o odblokowanie 450 mln zł wsparcia z UE - poinformował p.o. prezesa spółki Krzysztof Mikuła. Pieniądze zablokowano w zw. ze śledztwem ws. podejrzeń o oszustwa i korupcję podczas przetargów dotyczących infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Poprzemysłowe „góry”. Śląskie hałdy, które stały się turystycznymi atrakcjami

Co wyróżnia krajobraz Górnego Śląska? To wieże wyciągowe kopalnianych szybów czy hutnicze kominy, ale także hałdy, nazywane „śląskimi górami”. Teoretycznie to tylko zwałowiska odpadów i geologiczne śmietniki, ale jednak mają swój urok. Wiele z nich stało się turystycznymi atrakcjami. 

Droga do zatrudnienia po węglu - program rozszerzony o kolejne osoby. Kto skorzysta?

Unijny program "Droga do zatrudnienia po węglu" zostanie rozszerzony na mieszkańców Wielkopolski Wschodniej niezwiązanych z ZE PAK - poinformował Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego. Zmiany wejdą w życie od 1 lipca.

W Górniczej o złożu Dębieńsko, transformacji Śląska i zagospodarowaniu wód kopalnianych

Co ze złożem Dębieńsko i JSW? Jak działa system aktywizacji zawodowej w górniczej spółce? Jaka powinna być transformacja naszego regionu? I jak zagospodarować infrastrukturę techniczną likwidowanych zakładów górniczych? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 26 czerwca.