Pierwsze pozwolenie na budowę gazoportu w Świnoujściu - wydane

Terminal lng swinoujscie iswonoujscie pl

fot: iswonoujscie.pl

Wizualizacja terminalu gazu płynnego w Świnoujściu

fot: iswonoujscie.pl

Pozwolenie na budowę części lądowej terminala gazu skroplonego w Świnoujściu wydał w środę w Szczecinie wojewoda zachodniopomorski Marcin Zydorowicz.

Pełną dokumentację budowlaną pierwszej z trzech części inwestycji, wartej około 900 mln euro wojewoda przekazał prezesowi zarządu Polskiego LNG sp z o.o. Zbigniewowi Rapciakowi.

- Ogłoszenie przetargów planujemy na przełom lipca i sierpnia br. Sądzę, że pierwsze umowy z wykonawcami będą podpisywane w maju 2010 r. Prace budowlane mają ruszyć w lipcu przyszłego roku - zapowiedział prezes Polskiego LNG, spółki powołanej do budowy gazoportu.

Cześć lądowa terminala to dwa ogromne zbiorniki na gaz skroplony, wysokie na 46 m, o pojemności 160 tys. m sześc. każdy oraz towarzysząca temu infrastruktura. - Szacujemy, że na placu budowy w szczytowych momentach będzie pracowało około półtora tysiąca robotników - powiedział Rapciak.

Koszt tej części według projektu szacowany jest na 900 mln euro.

Wojewoda powiedział, że Port Szczecin - Świnoujście złoży swój wniosek na budowę kolejnej części, czyli budowę nabrzeża w porcie zewnętrznym jeszcze w tym roku.

Harmonogram prac zakłada uruchomienie terminalu LNG na przełomie 2013-2014.

27 maja br. prezydent RP Lech Kaczyński podpisał specustawę, która przewiduje uproszczenie i skrócenie procedur administracyjnych związanych z przygotowaniem i realizacją budowy gazoportu. Decyzje o ustaleniu lokalizacji dla inwestycji terminalu oraz inwestycji towarzyszących mają wydawać wojewodowie, niezależnie od istniejących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Ustawa wprowadza też ułatwienia przy wykorzystywaniu pieniędzy unijnych na realizację tej inwestycji. Finansowanie projektu ma pochodzić ze środków własnych inwestorów oraz z budżetu państwa.

Gazoport w Świnoujściu, czyli terminal do odbioru tankowców ze skroplonym gazem LNG, początkowo będzie odbierać do 2,5 mld m sześc. gazu rocznie, czyli ponad jedną piątą krajowego zużycia. Przyczyni się w ten sposób do zwiększenia energetycznego bezpieczeństwa kraju.

Po rozbudowie moce terminalu mogłyby zostać potrojone. Inwestycja to osiem gazociągów o łącznej długości około tysiąca kilometrów, budowa morskiego portu zewnętrznego, falochronu, terminalu przeładunkowego, przyłączenie gazoportu do sieci, jak również inne inwestycje towarzyszące, trzy magazyny na gaz. Koszty inwestycji szacowane są na około 3-3,5 mld zł. Według harmonogramu spółki Polskie LNG, pierwszy etap inwestycji będzie ukończony w 2013 roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Transformacja energetyczna Polski: Co czeka węgiel? Kluczowa konferencja już w październiku

W październiku w Zakopanem, pod auspicjami Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk, spotkają się eksperci z najbardziej prestiżowych ośrodków naukowych naszego kraju. W centrum uwagi pojawią się zagadnienia związane m.in. z bezpieczeństwem energetycznym, rynkiem surowcowym i dekarbonizacją.

Grzegorz Wacławek o przyszłości PGG: Nie możemy zaklinać rzeczywistości

Czy mamy zamykać? Czy mamy rozwijać? Czy mamy coś zmieniać? To dylematy, przed którym stoi Polska Grupa Górnicza, ale i górnictwo w całej Europie – mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Grzegorz Wacławek, wiceprezes PGG ds. restrukturyzacji. - Restrukturyzacja i moje zadanie tak naprawdę polega na tym, bym odpowiedzialnie przygotował spółkę do zmiany. Do tego, by się dostosowała do tych zmian gospodarczych, które czekają region - dodał wiceprezes.

Likwidacja kolizji elektroenergetycznych na obszarze Tauron Dystrybucja – perspektywa wykonawcy

Na Górnym Śląsku, w Zagłębiu Dąbrowskim i w większej części województwa małopolskiego dominującym operatorem systemu dystrybucyjnego jest Tauron Dystrybucja. Praktycznie każda likwidacja kolizji elektroenergetycznej w tym regionie – przy inwestycji drogowej, deweloperskiej, przemysłowej czy nowej farmie PV – odbywa się więc w jego procedurach i pod jego nadzorem. 

Od lanosów i futer dla żon górników do „przegranego życia”. Jak zapamiętałem transformację na Śląsku

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem słowo „transformacja” w kontekście przemian naszego regionu? Nie potrafię sobie tego przypomnieć. Nie pamiętam konkretnego wywiadu, artykułu czy filmu, który by mną wstrząsnął i sprawił, że nagle zrozumiałem, czym ta transformacja jest lub jak powinna bądź też nie powinna wyglądać. Doskonale pamiętam jednak moment, w którym po raz pierwszy byłem obserwatorem jej realnych, często dramatycznych skutków, oczywiście nie znając wtedy jeszcze samego pojęcia „transformacja”.