Umiejętnościami popisywali się zawodowi ratownicy medyczni, strażacy i harcerze

fot: Kajetan Berezowski

Ćwiczenia w tarnogórskiej kopalni to wyzwanie dla zespołów ratownictwa medycznego

fot: Kajetan Berezowski

Zawał serca w podziemnym wyrobisku, złamanie nogi, uraz wielonarządowy po upadku z wysokości – z takimi zdarzeniami zmagali się uczestnicy ćwiczeń pod kryptonimem „Kopalnia”. Ich miejscem była Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach.

Strażacy, harcerze i zawodowi ratownicy medyczni spotkali się już po raz trzeci, aby szkolić się w ekstremalnych warunkach podziemnych wyrobisk. Organizatorzy przygotowali dla nich pięć stanowisk z udziałem pozorantów. Stopień trudności był zróżnicowany w zależności od rodzaju interwencji.

- W zasadzie każda interwencja była wymagająca. Trzeba było określić stan zdrowia pacjenta, albo uraz, i go zabezpieczyć pod względem medycznym. Musimy być przygotowani również na takie interwencje 40 metrów pod ziemią. Naszym zadaniem jest wspomagać społeczeństwo, współpracować z ratownictwem medycznym, ze strażą, policją, z każdą służbą niosącą pomoc – powiedział kapral Marcin Kędziora z XIII Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej Kraju, biorący udział w ćwiczeniach.

Świetnie radzili sobie także harcerze z drużyny ratowniczej. Wyekwipowani w specjalistyczny sprzęt medyczny musieli stawić czoła agresywnemu mężczyźnie, który blokował dostęp do osoby nieprzytomnej.

- Takie sytuacja zdarzają się coraz częściej i kto wie, czy nie zetkniemy się z nimi w rzeczywistości. Tu na ćwiczeniach, udało się w końcu dotrzeć do osoby potrzebującej pomocy, odpowiednio ją zaopatrzyć i wezwać pomoc – przyznał Filip, dowódca drużyny, w której znaleźli się harcerze, licealiści z Tarnowskich Gór i Lublińca: Emilia, Natalia i Paweł.

Umiejętnościami popisywali się także strażacy ratując m.in. pracownika kopalni, który spadł z wysokości i wymagał szybkiej interwencji medycznej.

- Uczestnicy zawodów nie popełniali błędów, z dużym zapałem przystępowali do interwencji, byli dobrze przygotowani przez organizacje, w których są zrzeszeni. Jestem bardzo zadowolony z poziomu wiedzy, który zaprezentowali – podkreślił Jarosław Szydłowski z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, który sprawował funkcję sędziego.

Z kolei Tomasz Kik, przedstawiciel organizatorów z ramienia Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, przyznał, że doroczne ćwiczenia w Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach zyskują coraz większy rozgłos.

- Przyjechały do nas drużyny z Tarnowskich Gór, Świętochłowic, Rudy Śląskiej i Wodzisławia Śląskiego, ale też otrzymujemy sygnały od innych jednostek z całej Polski, że chcieliby do nas zawitać. Będziemy taką możliwość rozważali - przyznał Tomasz Kik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.