Pieniądze z giełdy popłyną do Stefanowa

Rozmowa z Mirosławem Tarasem, prezesem zarządu Lubelski Węgiel „Bogdanka” SA

Do tej pory skrzętnie ukrywaliście Państwo informacje o kondycji ekonomicznej firmy. Teraz, kiedy opublikowaliście prospekt emisyjny, można Pana zapytać wprost o sytuację „Bogdanki”.

Powiem krótko, jest dobra, żeby nie powiedzieć bardzo dobra. Do końca roku planujemy zrealizowanie założeń planu techniczno-ekonomicznego, w którym przyjęliśmy – po weryfikacji pierwotnych założeń – zysk na poziomie ok. 140 mln zł.

Kryzys „Bogdanki” nie dotyka?


Owszem, że dotyka. Gdyby nie spowolnienie gospodarcze nasze wyniki byłyby jeszcze lepsze. Na zwałach kopalni pozostanie na koniec roku ok. 100–200 tys. ton niesprzedanego węgla. Musimy także liczyć się z pewną korektą cen węgla, z uwagi na dużą presję cenową energetyki.

Planujecie Państwo pozyskanie z giełdy ok. 450 mln zł celem inwestycji w Polu Stefanów. Gdyby ta kwota okazała się mniejsza?

Inwestycje w Stefanowie będą realizowane zgodnie z planem. Zmieni się tylko struktura finansowa. Będziemy zmuszeni zaciągnąć wyższy kredyt.

Inwestycja w Stefanowie pozwoli kopalni podwoić wydobycie. Czy macie już sprecyzowane plany. gdzie trafi wasz dodatkowy węgiel?

Duża część tego węgla zostanie wykorzystana na rzecz wspólnego przedsięwzięcia „Bogdanki” oraz ZA Puławy, jaką jest instalacja zgazowania węgla. Szacujemy, że jest to wielkość ok. 2 mln ton węgla rocznie. O większą ilość węgla już od dawna upominają się nasi najwięksi odbiorcy, czyli elektrownie Kozienice i Połaniec. Kiedy podwoimy wydobycie, będziemy w stanie zaspokoić ich potrzeby. Należy także zauważyć, że z czasem zmniejszać się będzie podaż śląskiego węgla, podczas gdy w dłuższej perspektywie popyt na węgiel w kraju będzie wzrastać. To jest nieuniknione.

Duża część prospektu emisyjnego poświęcona jest zagrożeniom. Wskazałby Pan jakieś szczególne zagrożenia?

Każdy prospekt emisyjny jest w dużej części poświęcony zagrożeniom. To jest standard. My też zgodnie z tym zarysowaliśmy obszary potencjalnych zagrożeń, by inwestorzy nie zarzucili nam w przyszłości, że nie zwróciliśmy im uwagi na pewne niebezpieczeństwa związane z ryzykiem inwestycji w górnictwie. Realnie jednak patrząc, tylko jakiś nieprzewidziany kataklizm gospodarczy mógłby zagrozić naszej sytuacji ekonomicznej.

Większa część akcji „Bogdanki”, jaką Skarb Państwa chce upublicznić, skierowana jest do inwestorów instytucjonalnych. O przydziale akcji inwestorom decydować ma zarząd spółki. Komu wolałby Pan sprzedać akcje: inwestorom finansowym czy branżowym?

Zdecydowanie inwestorom finansowym, to właśnie do nich skierowana jest nasza oferta. Dynamika rynku jest jednak taka, że nie jestem w stanie przewidzieć, do kogo ostatecznie trafią akcje naszej spółki.

Jeśli zatem pojawi się dobra oferta z którejś z poważnych firm branży energetycznej, to co wówczas?

Przede wszystkim wiemy, ile pieniędzy chcemy zebrać z rynku.

A jeśli firmy energetyczne dadzą więcej niż instytucje finansowe?

Czasami więcej nie znaczy lepiej. Obawiamy się czegoś, co można by nazwać „wrogim przejęciem”.

Chcecie pozostać samotną wyspą węglową na energetycznej mapie Polski?

Chcemy przede wszystkim samodzielnie kreować rynek. Pod kloszem nie można się właściwie rozwijać, zwykle doprowadza to do lenistwa intelektualnego.

Ale nie wyklucza Pan związków kapitałowych z energetyką typu joint-venture?

Nie wykluczamy tego rodzaju przedsięwzięć, bowiem energetyka jest naszym naturalnym partnerem. Przedsięwzięcia, w których będziemy zarządzać wspólnie z energetyką są doskonałym rozwiązaniem nie tylko dla „Bogdanki”, ale całego polskiego górnictwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wszystko o górniczych płacach. Jakie było średnie wynagrodzenie?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o płacach górników, które były zróżnicowane w zależności – na przykład – od kondycji kopalń i spółek węglowych. Ale w 31. numerze „Trybuny Górniczej” z 8 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

SRK zachęca do oddawania krwi. Ważna każda kropla

W najbliższy wtorek, 11 czerwca, w Spółce Restrukturyzacji Kopalń odbędzie się akcja oddawania krwi.

Pompa ciepła z pułapką. Zezwolenie od nadzoru górniczego masz? Grozi ci gigantyczna kara

O komfortowym mieszkaniu, na dodatek samowystarczalnym energetycznie, marzą dziś miliony naszych rodaków w kraju. Gruntowe pompy ciepła mogą po części te marzenia spełnić. Te nowoczesne urządzenia grzewcze, wykorzystujące energię zgromadzoną w ziemi, doskonale nadają się do ogrzewania domu i przygotowania ciepłej wody. Zyskują coraz większą popularność. Nie wszyscy jednak świadomi są tego, że ich instalacja często wymaga zastosowania przepisów ustawy Prawo geologiczne i górnicze. Warto się z nimi zapoznać, zanim będzie za późno.

Koniec spacerów po Kąpielisku Leśnym w Gliwicach. Obiekt zamykany na czas modernizacji

Liczące ponad 80 lat Kąpielisko Leśne w Gliwicach zostanie całkowicie zamknięte do zakończenia gruntownej modernizacji – podał w piątek samorząd. Kąpielisko docelowo, za parę lat, ma stać się atrakcyjną i dostępną przestrzenią rekreacyjną.