Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 777.54 USD (+0.58%)

Srebro

87.92 USD (+1.06%)

Ropa naftowa

104.58 USD (+0.41%)

Gaz ziemny

2.92 USD (+0.03%)

Miedź

6.49 USD (-0.01%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 777.54 USD (+0.58%)

Srebro

87.92 USD (+1.06%)

Ropa naftowa

104.58 USD (+0.41%)

Gaz ziemny

2.92 USD (+0.03%)

Miedź

6.49 USD (-0.01%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

PIE: Nie spodziewamy się radykalnego wzrostu bezrobocia w 2023 r.

1656581366 biuro2

fot: unsplash

W opinii ekspertów PIE, ostanie dane GUS wskazują, że mamy bezrobocie na poziomie ok. 3 proc., co daje nam drugie miejsce od końca w UE. Przed nami są tylko Czechy

fot: unsplash

- Nie spodziewamy się radykalnego wzrostu bezrobocia w 2023 r. - powiedział wiceszef Polskiego Instytutu Ekonomicznego Paweł Śliwowski. Jego zdaniem możliwe jest nasilenie się spadku wzrostu wynagrodzeń.

Według zastępcy dyrektora PIE, do tej pory z żadnych danych makroekonomicznych nie wynika, że w przyszłym roku czeka nas załamanie na rynku pracy. Powołując się na dane zbierane do Miesięcznego Indeksu Koniunktury (wskaźnik mierzący sytuację polskich przedsiębiorstw) powiedział, że w grudniu utrzymuje się przewaga firm, które zamierzają utrzymać zatrudnienie. Zauważył, że odsetek przedsiębiorstw, które zamierzają zwalniać, zwiększył się w porównaniu z listopadem o 2-3 pkt i wynosi ok. 14-15 proc., ale jest zbliżony do odsetka firm planujących zatrudnienie.

- Ostanie dane GUS wskazują, że mamy bezrobocie na poziomie ok. 3 proc., co daje nam drugie miejsce od końca w UE. Przed nami są tylko Czechy - powiedział. Zaznaczył, że średnia stopa bezrobocia w UE jest dwa razy wyższa i wynosi 6 proc.

Powołując się na prognozy KE wskazał, że w przyszłym roku polska gospodarka spowolni do ok. 0,7 proc., ale - jak wskazał - ie mamy sygnałów o recesji.

Pytany o branże, które najbardziej narażone są na zmniejszenie zatrudnienia, wskazał, że są to sektory, w których ceny energii mają największy udział w kosztach produkcji, takie jak motoryzacja, branża chemiczna czy przetwórstwo surowców.

Ponadto - jak mówił - malejąca liczba udzielanych kredytów mieszkaniowych zapowiada spowolnienie w branżach budowlanej, meblarskiej, wykończenia wnętrz. - Tu możemy spodziewać się zmniejszenia zapotrzebowania na pracę - wskazał. Dodał, że korekta zatrudnienia możliwa jest również w sektorze spożywczym, co związane jest z wysokimi kosztami energii, mniejszą dostępnością pasz, wynikającą m.in. z wojny na Ukrainie, a także osłabieniem koniunktury w konsumpcji indywidualnej.

- Spodziewamy się pewnej korekty zatrudnienia, ale nie radykalnych zwolnień - zaznaczył.

W opinii ekonomisty, w przyszłym roku możliwe jest przedłużenie się spadku wzrostu wynagrodzeń, zaobserwowanego ostatnio. Przypomniał, że w październiku br. po raz pierwszy od dłuższego czasu wynagrodzenia rosną wolniej od inflacji. - Mimo że Polacy średnio zarabiają więcej, to nominalnie (...) dochody ludności są niższe - powiedział.

Ze względu na spowolnienie gospodarcze ekonomista spodziewa się, że pracodawcy korektą wynagrodzeń będą starali się adaptować do trudnych warunków rynkowych. Pytany o inflację w przyszły roku powiedział, że według PIE średniorocznie wyniesie ok. 12-13 proc. - Przełomu spodziewamy się pod koniec I kwartału. To oznacza, że wynagrodzenia realnie będą rosły wolniej niż ceny - wskazał.

Odbicia gospodarczego i powrotu na ścieżkę wzrostu powyżej 2-3 proc. Śliwowski spodziewa się dopiero w 2024 r. Zaznaczył, że obecnie przedsiębiorcy raczej decydują się na chomikowanie pracowników, mając świadomość, że gdy gospodarka odbije, będą mieli problemy z ich rekrutacją, m.in. ze względu na pogarszającą się demografię. - Mamy do czynienia z sytuacją, gdy więcej osób wychodzi z rynku pracy niż na niego wchodzi. Mamy też problemy sektorowe - np. z szacunków PIE wynika, że brakuje ok. 150 tys. specjalistów IT - wskazał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Elastyczność i wolność w sercu nowoczesnego miasta – czy mieszkania na wynajem w abonamencie to dobry pomysł?

Współczesny styl życia w dynamicznym otoczeniu wymaga od nas niezwykłej mobilności oraz umiejętności szybkiego adaptowania się do ciągle zmieniających się warunków rynkowych. Coraz więcej osób rezygnuje z tradycyjnych zobowiązań na rzecz rozwiązań, które pozwalają zachować pełną niezależność bez konieczności wiązania się długoletnimi kredytami hipotecznymi. Wybór odpowiedniego miejsca do życia staje się zatem deklaracją naszych priorytetów, gdzie komfort oraz bliskość centrum grają zazwyczaj pierwsze i najważniejsze skrzypce w codziennym grafiku.

Rząd przyjął projekt ustawy o rynku kryptoaktywów i skierował go do Sejmu

Rząd przyjął projekt ustawy o rynku kryptoaktywów i skierował go do Sejmu - poinformował w piątek minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek. Dodał, że prezydent Karol Nawrocki tym razem nie ma "argumentów przeciwko tej ustawie".

Sebastian Pypłacz: Referendum daje tylko „tak" albo „nie" na pytanie sformułowane z konkretnym interesem politycznym

- Właśnie tak działa populistyczne referendum. Bierzesz temat, który budzi emocje. Formułujesz pytanie tak, żeby odpowiedź była z góry wiadoma. Zbierasz wynik. I używasz go jako mandatu — do czegokolwiek, co akurat potrzebujesz uzasadnić - Sebastian Pypłacz, wiceprezes Stowarzyszenia BoMiasto komentuje zabiegi prezydenta Karola Nawrockiego o przeprowadzenie referendum na temat Zielonego Ładu.

Giełdy lekko w dół po mocnych wzrostach dzień wcześniej

Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się niewielkimi spadkami głównych indeksów po mocnych zwyżkach i nowym rekordzie wszechczasów S&P 500 dzień wcześniej. Inwestorzy analizują doniesienia z Bliskiego Wschodu oraz wyniki amerykańskich spółek.