Piątek przyniósł mieszaną sesję na złotym

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kwadrans po 17. w środę za euro płacono 4,12 zł, za dolara 3,90 zł, a za szwajcarskiego franka 3,87 zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Piątek przyniósł mieszaną sesję na złotym - wskazują analitycy. Ich zdaniem zmiany na kursie złotego w stosunku do innych walut wynikały głównie z wydarzeń na szerokim rynku. Ok. godz. 17.20 euro wyceniano na 4,35 zł, dolara na 3,89 zł, franka na 4,03 zł, a funta na 5,18 zł.

Analityk z DM mBanku Rafał Sadoch zwrócił uwagę, że "największe zmiany możemy zaobserwować na parze USD/PLN". Co, jak tłumaczył, było wynikiem rozczarowujących danych o wzroście gospodarczym w Stanach Zjednoczonych w II kw. br., które spowodowały przecenę dolara amerykańskiego.

- Wraz z poprawą nastrojów na rynkach od brytyjskiego referendum, polska waluta wyraźnie zyskuje, zatem kolejnym elementem, który może zaszkodzić notowaniom złotego, jest korekta na globalnych rynkach finansowych - ocenił analityk. - W dalszym ciągu spodziewamy się wzrostu EUR/PLN do 4,40 i USD/PLN do poziomu 4,00 - podsumował.

Z kolei analityk z DM BOŚ Konrad Ryczko podkreślił, że "dzisiejsze wstępne dane GUS o pogłębiającej się deflacji dóbr konsumpcyjnych w lipcu, nie miały większego wpływu na notowania złotego". - Oczekiwania co do stabilizacji stóp procentowych w Polsce są dość mocno zakotwiczone. Wolniejszy powrót wzrostu cen nie jest czynnikiem, który mógłby skłonić RPP do cięć stóp procentowych. Mogłoby nim być ryzyko silniejszego spowolnienia gospodarczego, na które póki co się nie zanosi - wyjaśnił.

Ryczko również wskazywał na efekt publikacji w Stanach Zjednoczonych wstępnych danych dot. PKB za II kw. br., dzięki czemu złoty zyskiwał blisko 1,0 proc. wobec amerykańskiego dolara. Analityk DM BOŚ zwracał także uwagę, na wzrost wyceny złotego względem brytyjskiego funta o 0,6 proc. - GBP tracił na bazie oczekiwań na luzowanie ze strony BoE - wyjaśnił.

- Wskazanie to informuje nas o utrzymującej się deflacji, która wynikała głównie z cen paliw. W szerszym ujęciu ostatnia sesja tego tygodnia przyniosła nam lekki odwrót od ryzyka na bazie zawiedzenia rynkowych oczekiwań co do mocniejszego luzowania ze strony BoJ - podsumował Ryczko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Konsolidacja w śląskiej zbrojeniówce. Bumar-Łabędy przejmuje Bumar-Mikulczyce

Śląska zbrojeniówka łączy siły. Gliwicki zakład Bumar-Łabędy przejmie Bumar-Mikulczyce z Zabrza. Ogłoszono już plan połączenia, który – jak zaznaczono – wpisuje się w długofalową strategię Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Obie spółki znalazły się także na liście kluczowych firm programu SAFE.

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Za oceanem giełdy wzrosły

Indeksy w USA zwyżkowały na koniec sesji w poniedziałek, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe historyczne rekordy. Analitycy wskazują, że na obawami o geopolitykę przeważają oczekiwania dotyczące wzrostu spółek z sektora AI.