Piątek należał do dolara

fot: ARC

Sytuacja na rynku pracy jest szczególnie ważna w kontekście polityki amerykańskiej Rezerwy Federalnej

fot: ARC

W piątek (5 grudnia) oczy inwestorów były skierowane za ocean, gdzie swoją siłę pokazał dolar - wspierany danymi z amerykańskiego rynku pracy. Mocnemu dolarowi nie oparł się złoty. Około godz. 17-tej za euro trzeba było zapłacić 4,16, za dolara ponad 3,38, a za franka 3,46 zł.

Analityk z biura maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski zwrócił uwagę, że piątkowe bardzo dobre odczyty z rynku pracy w USA zdecydowanie zeskoczyły inwestorów.

- Dane okazały się najlepsze od wielu lat, co upewniło rynki w oczekiwaniach podwyżek stóp procentowych w USA w pierwszej połowie 2015 roku. Spowodowało to także znaczące umocnienie dolara w stosunku do wszystkich walut w tym także do złotego, który powrócił dziś w okolice 3,39 na parze USDPLN. Najbliższy tydzień powinien przynieść uspokojenie na rynku złotego przynajmniej do czwartku, kiedy to poznamy wynik zapisów w ramach drugiej transzy programu TLTRO (pożyczek dla banków - PAP) prowadzonego przez Europejski Bank Centralny - uważa Maliszewski.

Według niego w tej sytuacji EURPLN najprawdopodobniej będzie kontynuował niewielką korektę w stronę poziomu 4,17, z kolei USDPLN powinien utrzymywać się poniżej okolic 4,40.

- W przyszłym tygodniu odbędzie się także posiedzenie Banku Szwajcarii, który może zdecydować się na wprowadzenie ujemnych stóp depozytowych, co dałoby szansę na spadki CHFPLN w stronę 3,44. Jeżeli jednak stopy procentowe pozostaną bez zmian to CHFPLN powinien pozostać w okolicach 3,46 poruszając się w ślad za EURPLN - ocenił analityk.

Na siłę dolara zwrócił uwagę w swoim komentarzu także główny analityk walutowy domu maklerskiego BOŚ Marek Rogalski. Według niego dane Departamentu Pracy USA przyćmiły wszystkie inne publikacje tego tygodnia, nawet czwartkową konferencję szefa ECB. Rogalski zaznaczył, że wprawdzie stopa bezrobocia utrzymała się w listopadzie na poziomie 5,8 proc., ale już pozostałe dane pokazały wzrost nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym w listopadzie aż o 321 tys. (oczekiwano 230 tys.), a w prywatnym 314 tys. (218 tys.).

Zdaniem Rogalskiego - To sprawia, że to co jeszcze kilka godzin temu wydawało się mało prawdopodobne, może stać się jednym z głównych tematów dla rynku na najbliższe dni. Mowa o spekulacjach dotyczących potencjalnych zmian w komunikacie, jakie może poczynić FED podczas posiedzenia kończącego się 17 grudnia - wyjaśnił. Według niego zmiany te mogłyby być mocnym sygnałem sugerującym zbliżające się zacieśnienie polityki amerykańskiego banku centralnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.