Piast: Największa inwestycja związana z przeróbką rusza pełną parą
Kluczowym elementem przedsięwzięcia jest system sterowania i automatyzacji pracy. Pozwala on na pełny monitoring procesów produkcyjnych oraz możliwość zarządzania jego pracą z poziomu
– Zastosowana technologia pozwala na pełne zautomatyzowanie pracy poszczególnych węzłów produkcyjnych. Jako platformę programu zarządzającego zastosowano system ACASDA o nazwie SOLARIS, będący naszym, polskim produktem – wyjaśnia Dariusz Gniza, dyrektor tyskiej Carboautomatyki.
Tym samym w bieruńskim ZWM-ie czasy, gdy większość czynności sterowniczych wykonywało się ręcznie, bezpowrotnie przeszły do historii. W kąt poszły również umorusane drelichy dyżurujących dyspozytorów. Dziś ich miejscem pracy jest dyżurka, wyposażona w komputery i naszpikowana elektroniką. Ponad dwadzieścia tysięcy docierających z obiektu sygnałów w przejrzysty sposób zobrazowano na panoramicznym pulpicie dyspozytorskim. System zarządzania zakładem umożliwia nie tylko dostęp do bieżącej informacji o każdym pracującym urządzeniu, blokadach technologicznych, czy też koniecznych do wykonania czynnościach konserwatorskich. Dokładnie śledzony jest ponadto bilans przepływu materiału, parametry jakościowe i ilościowe w najważniejszych dla procesu wzbogacania węgla węzłach produkcyjnych, a także zużycie energii elektrycznej, ciepła i wody.
Naturalnie instalacja systemu-molocha obejmuje cały szereg obiektów kopalni „Piast”. Stąd też zaszła konieczność zastosowania rozproszonego układu sterowania, którego kręgosłup stanowi szybka i niezawodna sieć komunikacyjna. W razie awarii światłowodów cykl produkcyjny toczyć się będzie dalej, dzięki możliwości błyskawicznego przełączenia całości na konfigurację alternatywną.
Do realizacji układu sterowania i wizualizacji procesu technologicznego Carboautomatyka przystąpiła przed dwoma laty wespół ze znaną w świecie firmą Roberts and Schaeffer, która realizowała kontrakt od strony dostawy maszyn i urządzeń.
– Miał surowy wydobywany z dołu kierowany jest do zakładu wzbogacania, czego efektem jest koncentrat o określonej kaloryczności i zawartości. Istnieje również możliwość załadowania go do wagonów na pobliskiej bocznicy lub na samochody oczekujące na pobliskim parkingu – opisuje Dariusz Gniza.
Rozruch zakładu wzbogacania mułów potrwa jeszcze kilka tygodni, a potem wszystko ruszy pełną parą.
– Mamy kolejny przykład na to, iż Kompania Węglowa stawia na inwestycje, bez których nie jest możliwy rozwój tak dużej firmy. Nie wystarczy bowiem jedynie wydobywać węgiel, ale trzeba go również umieć dostosować do wymogów odbiorcy – reasumuje Zbigniew Madej, rzecznik KW.