Piast: górniku, uważaj jak parkujesz!

fot: Maciej Dorosiński

Związkowcy z kopalni Piast zwrócili się do policji, aby na dwa tygodnie wprowadzić okres karencji dla pracowników i w tym czasie nie wystawiać mandatów za nieprawidłowe parkowanie

fot: Maciej Dorosiński

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Z udziałem przedstawicieli policji odbyło się w czwartek (28 maja) cotygodniowe spotkanie dyrektora ds. pracy kopalni Piast z reprezentantami związków zawodowych. Wizyta stróżów prawa był związana z przypadkami nieprzepisowego parkowania na terenie wokół zakładu i nakładanymi w związku z tym mandatami. W czasie blisko godzinnych rozmów stronom udało się wypracować kompromis... na dwa tygodnie.

- To spotkanie zorganizowaliśmy po to, aby po policja mogła przedstawić swoje stanowisko oraz wyjaśnić, dlaczego podjęła w maju takie działania. Jak dowiedziałem się od funkcjonariuszy, ich uwagę przede wszystkim zwróciło parkowanie w okolicach pasów, gdzie uniemożliwia się pieszym normalne chodzenie. Kopalnia dokłada wszelkich starań, by liczba miejsc parkingowych i postojowych była dostateczna. Są jednak sytuacje, kiedy zmiana nocna jest jeszcze w pracy, a poranna dopiero przyjeżdża do kopalni i wówczas mogą pojawić się problemy z miejscem - wyjaśnia Jan Dąbrowa, dyrektor ds. pracy w bieruńskim zakładzie.

Dodaje, że w przeciągu ostatnich 10 lat liczba pracowników kopalni zmniejszyła się o 10 tys. osób, a na przestrzeni ostatnich trzech lat było to tysiąc osób. Ponadto w tym samym czasie na dostępnym terenie stworzono dodatkowe miejsca dla samochodów.

Wyjaśnienie w sprawie działań stróżów prawa w czasie ostatniego miesiąca przedstawili komisarz Grzegorz Kocjan, I zastępca komendanta powiatowego policji w Bieruniu oraz oraz st. asp. Paweł Bujak, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego bieruńskiej komendy.

Policjanci przedstawili raport dotyczący stanu bezpieczeństwa na drogach w powiecie bieruńsko-lędzińskim. W ich prezentacji znalazły się także klipy wideo, które pokazywały wypadki z udziałem pieszych w miastach woj. śląskiego. Zaznaczyli, że ich działania są prowadzone na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych i takie same dyrektywy dostały komendy policji w całej Polsce. Na zakończenie prezentacji przedstawili zdjęcia, na których można było zobaczyć nieprawidłowo zaparkowane samochody wokół kopalni.

Związkowcy tłumaczyli, że pracownicy parkują w ten sposób nie celowo, ale po prostu z konieczności i najczęściej jest to w sytuacji, gdy spieszą się do pracy. Przedstawiciele związków zapytali także, co mają robić górnicy, by nie otrzymywać mandatów?

- Proszę nie wyciągać wniosków, że policja przyjeżdża specjalnie pod kopalnię, bo tu ma szansę na to, żeby wyłapać wykroczenia. My nie chodzimy z linijką i nie mierzymy, jak daleko dane auto stoi od przejścia dla pieszych. Po prostu chodzi o to, żeby nie stwarzać zagrożenia w ruchu drogowym, a pokazane zdjęcia świadczyły, że takie zagrożenie powstało w wyniku takiego a nie innego parkowania. Poza tym nas nie rozlicza się z ilości mandatów, ale z ilości wykroczeń, które namierzymy - podkreślił komisarz Kocjan. Dodał, że od początku maja w związku z niedozwolonym parkowaniem jest prowadzonych 14 postępowań. Jego zdaniem, jak na zakład liczący ponad 5 tys. pracowników nie jest to dużo.

Związkowcy otrzymali także wyjaśnienia na temat możliwości anulowania już wystawionych mandatów. Policjanci poinformowali, że jest to możliwe, jeśli ukarana osoba uważa, że jest niewinna. W takim przypadku może się zgłosić się ze wnioskiem do sądu rejonowego, który w okreśonych przypadkach może anulować mandat.

Strona społeczna podkreśliła też, że rejon wokół kopalni jest bezpieczny i że od dawna nie doszło tam do żadnego wypadku. Głos w tej sprawie zabrał także dyrektor ds. pracy.

- Na tym terenie obowiązuje niepisana zasada, że pojazdy jeżdżą wolno. Ludzie wysiadający z autobusów maja pierwszeństwo na jezdni i tak to funkcjonuje już od wielu lat - wyjaśnił Dąbrowa.

Strony w czasie dyskusji doszły, że rozwiązaniem może być przekształcenie pewnych miejsc w okolicy kopalni w strefy postojowe. Związkowcy zwrócili się do policji, aby na dwa tygodnie wprowadzić okres karencji dla pracowników i w tym czasie nie wystawiać mandatów. Argumentowali to tym, że muszą dotrzeć z informacjami do załogi oraz tym, że potrzebny jest czas na wdrożenie rozwiązań.

Policjanci zasugerowali, aby przestrzegać pracowników przed złym parkowaniem poprzez telebimy, które znajdują się na terenie kopalni.

W galerii: Spotkanie dyrektora ds. pracy kopalni ze związkami zawodowymi i przedstawicielami policji. Bieruń, 28 maja 2015 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.