PGNiG: Związkowcy na razie nie chcą protestować
W poniedziałek związkowcy mieli podjąć decyzję w sprawie ewentualnego protestu w związku z brakiem informacji o liczbie darmowych akcji - podał \"Parkiet\".
Minister skarbu państwa Aleksander Grad nie przekazał jeszcze zarządowi PGNiG informacji o liczbie papierów, które nieodpłatnie mają nabyć pracownicy spółki. Przepisy prawa mówią, że powinien zrobić to niezwłocznie po sprzedaży pierwszych walorów przez Skarb Państwa. Prywatyzacja PGNiG rozpoczęła się 25 czerwca, gdy MSP sprzedał na GPW jedną swoją akcję gazowego potentata.
MSP tłumaczy, że chce, aby obejmujący akcje pracownicy skorzystali z nowych, korzystnych dla nich, przepisów wprowadzonych do nowelizacji ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (tzw. ustawa kominowa - red.). Nowe przepisy pozwoliłyby m.in. na nabywanie akcji przez spadkobierców byłych pracowników. - Jak tłumaczy rzecznik MSP Maciej Wewiór, zawetowanie ustawy przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego spowodowało, że resort musi poczekać z przekazaniem spółce odpowiednich informacji.
Zdaniem rzecznika MSP kwestia ustawy może powrócić na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wakacjach. Nieoficjalnie mówi się, że nowy projekt ustawy może nie zawierać kwestii kominowej, czyli wynagrodzeń dla menedżerów w spółkach z udziałem Skarbu Państwa, co do której prezydent miał największe wątpliwości.
Do objęcia darmowych akcji PGNiG jest uprawnionych ponad 61 tys. pracowników.