PGNiG: Związkowcy chcą podwyżek

IMG 4659

fot: pgnig.pl

Pracownicy PGNiG domagają się wzrostu wynagrodzeń

fot: pgnig.pl

W przyszłym tygodniu związki zawodowe działające w grupie Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa chcą przedstawić wspólne stanowisko w sprawie tegorocznego wzrostu funduszu płac. Ich przedstawiciele mówią, że będą domagać się co najmniej 8-11 proc. podwyżek - podał \"Parkiet\".

W ubiegłym roku fundusz płac w samym PGNiG, które zatrudnia około 8,4 tys. osób, wyniósł ponad 450 mln zł. Oznacza to, że pracownicy chcą podwyżki o co najmniej 36-50 mln zł. W ocenie analityków mają duże szanse na jej uzyskanie, gdyż wyniki grupy powinny być lepsze niż w 2008 roku.

Z drugiej strony sytuacja na rynku pracy oraz spowolnienie gospodarcze dają zarządowi PGNiG więcej argumentów, aby ograniczyć zapędy załogi. Do rozmów między stronami powinno dojść na przełomie stycznia i lutego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?