PGNiG zmienia węgiel na gaz
fot: ARC
Zarząd PGNiG nie zgodził się na 5,5-procentowa podwyżkę w koncernie
fot: ARC
Powodem jest konieczność budowania popytu na dodatkowy surowiec, który za kilka lat może trafić do Polski m.in. poprzez terminal w Świnoujściu i gazociąg Baltic Pipe (ma połączyć krajowy system z Danią). Od kilku lat nad Wisłą zużywa się tę samą ilość gazu, czyli około 14 mld m sześć., z czego 2/3 pochodzi z importu - napisał \"Parkiet\".
Z uzyskanych przez \"Parkiet\" informacji wynika, że PGNiG chce realizować wspólne przedsięwzięcia w energetyce m.in. z Zakładami Azotowymi Puławy i Zakładami Chemicznymi Police.
Dla Polic i Puław najważniejszym elementem rozmów są negocjacje o dostawach gazu. Oba zakłady należą do jednych z największych odbiorców surowca w kraju. Zakup gazu stanowi około połowy kosztów nabycia surowców przez spółki. Obie firmy mają też elektrociepłownie, które dziś są zasilane węglem kamiennym. Wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną i cieplną powoduje, że prawdopodobnie będą musiały je rozbudować. PGNiG mogłoby współfinansować projekty, ale pod warunkiem, że zużywanym surowcem będzie gaz.
Azoty - przejście na gaz
Współpraca PGNiG i Azotów Tarnów, które wykorzystują do produkcji tańszy gaz ze złóż lokalnych, też mogłaby przynieść korzyści. To na ten surowiec tarnowska firma mogłaby przestawić lokalną elektrociepłownię opalaną teraz węglem.
O planowanych wspólnych projektach energetycznych z PGNiG informowała też Grupa Lotos, która chce zwiększyć moce swojej elektrociepłowni. Ponadto niemiecki koncern RWE prowadzi wstępne rozmowy z gazowniczą spółką na temat budowy w Polsce dwóch bloków energetycznych o mocy 400 MW każdy. PGNiG ma też dostarczać surowiec do bloków parowo-gazowych, które wybuduje KGHM.
Dywersyfikacja działalności
- PGNiG powinno inwestować w energetykę, aby dywersyfikować prowadzoną działalność i zwiększać zużycie gazu w Polsce - powiedział \"Parkietowi\" Paweł Dobrowolski, menedżer w Deloitte. - Szczególnie opłacalne powinny być projekty związane z budową i rozbudową elektrowni szczytowych, które mają zapewnić dostawy energii elektrycznej w godzinach, gdy jest na nią największe zapotrzebowanie. Wspólne inwestycje z zakładami azotowymi też mogą być opłacalne, gdyż zapewniają spółce stały odbiór surowca - dodał ekspert.