PGNiG woła na pomoc Brukselę
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) chce zdecydowanie bronić i tak bardzo mocnej pozycji na krajowym rynku. W ubiegłym tygodniu Urząd Regulacji Energetyki (URE) na wniosek giełdowej spółki wystąpił do Komisji Europejskiej o zgodę na wyłączenie stronom trzecim możliwości dostępu do magazynów gazu. I to na trzy lata. A to oznacza de facto zablokowanie i tak wleczącej się w ślimaczym tempie liberalizacji rynku - napisał „Puls Biznesu”.
Kwadratura koła
Unijne wymogi nakładają na PGNiG obowiązek udostępnienia innym firmom magazynów gazu. Ma to umożliwić rozwój konkurencji w sektorze gazowym, czym i zarząd, i akcjonariusze PGNiG nie są naturalnie zainteresowani. Dodajmy, że gazowy potentat jest jedynym właścicielem magazynów gazu. Tymczasem ustawa o zapasach paliw i gazu nakłada na importerów obowiązek magazynowania rezerw wyłącznie na terenie Polski, jeśli sprowadzą z zagranicy więcej niż 50 mln m sześc. paliwa rocznie.
— Bruksela ma co najmniej osiem tygodni, by ustosunkować się do wniosku — mówi Halina Bownik-Trymucha, dyrektor departamentu promocji konkurencji URE.