PGNiG: trzeba pomyśleć o osuszaniu rosyjskiego gazu?

1498194089 instalacja anwil osuszanie gazu syntezowego ins pulawy pl

fot: ins.pulawy.pl

W Polsce gaz (syntezowy) oczyszcza się w instalacjach przemysłowych branży chemicznej (na zdj. urządzenia oszuszające spółki Anwil - INS Puławy)

fot: ins.pulawy.pl

Należy rozważyć budowę instalacji do osuszania gazu na wyjściach z gazociągu jamalskiego - uważa prezes PGNiG Piotr Woźniak. Jego zdaniem Polska może zablokować budowę Nord Stream 2 stosując przepisy unijne.

- Rozważałbym, mimo że do końca kontraktu jamalskiego zostało nam jeszcze niecałe pięć lat, żeby na wyjściach z gazociągu jamalskiego pobudować urządzenia do osuszania gazu. Żebyśmy ustrzegli się takich przypadków na przyszłość, choćby na te pięć lat - powiedział Woźniak w czwartek w TVP Info. Poinformował, że są dwa takie wyjścia i trzecie techniczne - do magazynu.

- To kosztowana inwestycja, dwu, trzyletnia, moim zdaniem - powiedział. Zastrzegł, że nie chce jednak spekulować, bowiem do tej pory w Polsce nie projektowano, ani nie wykonywano takich instalacji.
- Mamy instalacje osuszające, oczywiście używamy ich na naszych kopalniach gazowych w Polsce. Natomiast tutaj jest normalny cykl inwestycyjny, trzeba by się liczyć z co najmniej dwuletnim cyklem inwestycyjnym i ciągle jest na to czas jeszcze - powiedział.

Jego zdaniem budowa takich instalacji miałaby tym bardziej sens, ponieważ - jak uważa Woźniak - w przyszłości Rosjanie raczej nie zechcą zamknąć w całości gazociągu jamalskiego.

Polska może zatrzymać Nord Stream 2
Pytany, czy jest realna szansa, że Polska wstrzyma budowę gazociągu Nord Stream 2 Woźniak ocenił, że "jak najbardziej".

- Na to z całą pewnością liczymy i jesteśmy w awangardzie protestujących. Jeżeli stosujemy literalnie prawo, zgodnie z dobrą wolą i porządkiem prawnym stosujemy przepisy unijne, które są, to jesteśmy w stanie wygrać bardzo dużo. Tylko w tym celu musimy je stosować - powiedział.

W środę operator polskiego systemu przesyłowego Gaz-System z powodu spadku jakości wstrzymał pobór gazu z Jamału do polskich gazociągów. Z ostatnich informacji Gaz-Systemu wynika, że co najmniej do piątku, do godz. 6 rano, kiedy zaczyna się tzw. doba gazowa, gaz z systemu jamalskiego pobierany nie będzie. Spadek jakości spowodowany jest zawodnieniem gazu, czyli pojawieniem się w tłoczonym surowcu wody w ilości przekraczającej normy.

Wcześniej w czwartek Woźniak powiedział dziennikarzom, że brak możliwości odbioru gazu z gazociągu jamalskiego "niestety może" wpłynąć na sezon grzewczy 2017/2018. Jak podkreślił, PGNiG nie ma precyzyjnych informacji ze strony rosyjskiej o sytuacji.

- Nie mieliśmy odzewu ze strony rosyjskiej jako sprzedawcy - zaznaczył. Ocenił jednocześnie, że pojawienie się gazu złej jakości "może dziać się z różnych przyczyn, w pierwszej kolejności oczywiście z technicznej".

Polska nie oszusza, bo nie pozwolili... Rosjanie
O ile Polska nie może pobierać gazu z gazociągu jamalskiego, to nie ma żadnych zakłóceń w dostawach tym szlakiem do Niemiec. Jak przypomniał prezes Woźniak, w Niemczech znajduje się instalacja osuszania gazu, który dalej trafia na rynki.
- My nie mamy takiej oczyszczalni. Nie pozwolili nam na to partnerzy rosyjscy w trakcie budowy gazociągu jamalskiego - podkreślił.

W związku z przerwaniem poboru surowca z gazociągu jamalskiego Gaz-System polecił - w celu uzupełnienia zapotrzebowania - uruchomić opróżnianie magazynu gazu Mogilno oraz wstrzymanie napełniania niektórych magazynów na południu Polski. Mogilno to tzw. magazyn kawernowy, który można szybko i dowolnie napełniać i opróżniać. Natomiast magazyny na południu mieszczą się w zczerpanych złożach i wymagają specjalnej, precyzyjnej sekwencji napełniania oraz opróżniania.

- Jeżeli przerwa będzie krótka, to powinniśmy to bez przeszkód nadrobić, więc zapasy na początek sezonu grzewczego 2017/2018 nie powinny być zagrożone. Jeżeli sytuacja się unormuje od 6 rano w piątek, to nie powinno mieć istotnego wpływu na poziom zapasów na zimę. Zdążymy nadrobić te ilości, których nie zatłaczamy teraz do magazynów południowych i te, które zczerpujemy z magazynu Mogilno - wyjaśniał Woźniak.
- Jeżeli przerwa potrwa dłużej, musielibyśmy zmienić reżim tłoczeń do magazynów południowych - zaznaczył prezes PGNiG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.